3 najlepsze perfumy z gujawą na każdą okazję! Do biura, na romantyczną randkę i intensywny trening na siłowni!

3 godziny temu 4
ZIZOO.PL

Jeśli szukasz nuty, która jest jednocześnie świeża, intrygująca i totalnie chic, na twoim radarze powinna pojawić się gujawa. Ten tropikalny owoc to prawdziwy kameleon nowoczesnego perfumiarstwa. Potrafi być eleganckim dodatkiem do białej koszuli, słodkim deserem w sprayu albo dyskretnym tłem dla minimalistek. Sprawdziłam trzy skrajne oblicza tego trendu i jedno jest pewne, każda z nas znajdzie w nim swoje nowe uzależnienie. Niezależnie od tego, czy wybierzesz luksusowy sznyt Versace, słodki vibe Sol de Janeiro, czy postawisz na piżmowy minimalizm Kayali, gujawa w tym sezonie udowadnia, że jest najbardziej wszechstronną nutą w twojej kosmetyczce. Pytanie tylko, na którą wersję masz dzisiaj ochotę?

Quiet luxury w tropikalnym wydaniu, czyli elegancja według Versace Dylan Turquoise

Dla kobiet, które cenią nowoczesny szyk, ale nie chcą rezygnować z wakacyjnej energii nawet w środku miasta, idealnym wyborem będzie Versace Dylan Turquoise. To gujawa w wydaniu luksusowym. Zapach otwiera się energetycznym uderzeniem cytryny i mandarynki doprawionej różowym pieprzem, dając natychmiastowy efekt odświeżenia. Po kilku minutach kompozycja staje się bardziej szlachetna, a gujawa wychodzi na pierwszy plan w towarzystwie frezji i jaśminu, by ostatecznie osiąść na skórze w formie miękkiego piżma i cedru. To propozycja idealna do pracy czy na ważne spotkania, bo mimo swojej owocowej natury, zachowuje dystans i klasę, utrzymując się na skórze przez wiele godzin.

Słodki vibe i wakacje zamknięte w butelce Sol de Janeiro

Zupełnie inną historię opowiada Sol de Janeiro Cheirosa 48, czyli gujawa w wersji gourmand. To soczysta, słodka eksplozja, która przywodzi na myśl egzotyczne wakacje i beztroskę. Zapach przypomina owocowy sorbet połączony z czerwonymi owocami, kremowymi, mlecznymi nutami i wanilią. Daje niesamowicie „jadalny” i otulający efekt. Mimo lekkiej formuły mgiełki, potrafi zaskoczyć trwałością, zwłaszcza na włosach i ubraniach. To idealny towarzysz letnich wieczorów i spontanicznych wyjść, kiedy masz ochotę na coś wyrazistego, słodkiego i poprawiającego humor od pierwszego psiknięcia!

Estetyka clean girl i gujawa dla minimalistek, czyli Kayali Eden Sparkling Lychee 39

Jeśli jednak nie po drodze ci z intensywnymi aromatami, gujawa ma dla ciebie jeszcze jedno, najbardziej intymne oblicze. Mowa o kompozycjach typu skin scent, gdzie owoc jest jedynie subtelnym akcentem obok czystego piżma i zielonych tonów. Takie zapachy to absolutny must-have dla minimalistek, bo pachną jak świeżo wzięty prysznic, luksusowy balsam do ciała i zadbana skóra. Są niezwykle dyskretne i bliskoskórne, dlatego genialnie sprawdzają się na siłowni, podczas jogi czy po prostu w domu, gdy szukasz zapachu, który nie zdominuje otoczenia, a jedynie podkreśli twoją naturalną świeżość. Jeśli lubisz świeże, eleganckie nuty, najbezpieczniejszą opcją będzie Dylan Turquoise; jeśli preferujesz słodsze, bardziej gourmandowe klimaty, postaw na Cheirosa 48, a gdy szukasz tylko delikatnej, owocowej „mgiełki” wokół siebie, wybieraj lekkie, piżmowe wody z dodatkiem gujawy. Do tego grona spokojnie możesz zaliczyć Kayali Eden Sparkling Lychee 39. Choć nazwa sugeruje liczi, w kompozycji ukryta jest soczysta gujawa, która dodaje całości tropikalnej świeżości. W bazie znajdziesz czyste piżmo i sandałowiec, więc po początkowym, wyraźnie owocowym otwarciu zapach osiada na skórze w bardzo miękki, niemal kremowy sposób. Dokładnie w duchu „clean girl”, ale z delikatnym, egzotycznym twistem.

Przeczytaj źródło