Alek Baron skomentował wpis matki Sandry Kubckiej. Tego nikt się nie spodziewał

1 tydzień temu 13
ZIZOO.PL

Sandra Kubicka i Aleksander Baron ponownie podjęli decyzję o rozwodzie. Tym razem para nie daje sobie już szansy na pojednanie, a wszystko wskazuje na to, że formalne zakończenie małżeństwa nastąpi w lutym. Mimo to byli partnerzy wspólnie dzielą opiekę nad swoim synem Leonem. Internautów zaskoczył jednak komentarz Barona pod najnowszym wpisem matki Sandry. Muzyk najprawdopodobniej wciąż utrzymuje z nią pozytywne relacje.

Baron skomentował wpis matki Sandry Kubickiej. To zaskoczyło wszystkich

Według doniesień, Kubicka i Baron rozwodzą się już 25 lutego 2026 roku. To termin pierwszej rozprawy, który trafił do mediów. Kryzysu w małżeństwie nie udało się zażegnać, jednak para wciąż stara się utrzymywać kontakt ze względu na wspólne wychowanie syna - Leona.

Niedawno mama Sandry Kubickiej, Grażyna Kubicka, znana pod pseudonimem „Grace”, opublikowała w mediach społecznościowych wzruszający wpis. Babcia Leona zamieściła urocze zdjęcie z wnuczkiem i wyznała, że to właśnie takie chwile ceni najbardziej.

Ku zaskoczeniu wielu osób w sekcji komentarzy pojawił się wpis Barona. Muzyk skomentował fotografię dwoma emotikonami serca oraz aniołkiem, a jego komentarz zebrał blisko sto polubień. To może świadczyć o tym, że artysta najprawdopodobniej nie spalił za sobą wszystkich mostów i wciąż utrzymuje kontakt z rodziną Sandry.

Baron zabrał syna na męski wypad. Reakcja Kubickiej

Aleksander Baron stara się być dla Leona jak najlepszym tatą, mimo niepowodzenia w małżeństwie. Ostatnio zabrał syna na tzw. "męski wypad", który trwał cały tydzień. Choć początkowo Sandra Kubicka nie była zachwycona tym pomysłem, ostatecznie wyraziła zgodę, przyznając, że rozłąka z Leonem jest dla niej bardzo trudna.

Aleksander Baron zadbał jednak o to, by wyjazd był pełen atrakcji i niezapomnianych chwil, które z pewnością na długo pozostaną w jego pamięci. Muzyk na bieżąco relacjonował przebieg tygodniowych wakacji z Leonem na swoim Instagramie.

Zobacz więcej:

Komentarz Barona
Przeczytaj źródło