Bad Bunny na Super Bowl Halftime Show. Artystka przeszedł do historii w total looku z Zary

4 dni temu 13
ZIZOO.PL

Po zdobyciu nagrody Grammy za album roku za „Deni Tirar Más Fotos”, Bad Bunny wystąpił podczas Super Bowl Halfitme Show w niedzielę 8 lutego. Był to niezwykły występ — oparty na najważniejszych utworach z jego w pełni hiszpańskojęzycznego albumu i zwieńczony niespodziewanym pojawieniem się Lady Gagi. Artystka zaprezentowała się w szytej na miarę niebieskiej sukni autorstwa marki Luar, o dominikańskich korzeniach.

Seattle Seahawks v New England Patriots - Super Bowl LX - Levi's Stadium

Jednak to nie tylko muzyczna strona widowiska przyciągnęła uwagę. Bad Bunny, znany z dbałości o wizerunek i zaliczany dziś do grona męskich ikon stylu, zaskoczył wyborem stroju. Zamiast sięgnąć po dom mody z najwyższej półki, z którymi regularnie współpracuje, na jedną z najważniejszych scen świata wybrał Zarę. Artysta pojawił się w minimalistycznej, monochromatycznej stylizacji utrzymanej w odcieniach beżu. Satynowa koszula i krawat zostały zestawione z sportową koszulką z jerseyu, ozdobioną nazwiskiem Ocasio i numerem 64 - według fanów nawiązującym do roku urodzenia jego matki, Lysaurie Ocasio. Całość dopełniały chinosy oraz sneakersy adidas z najnowszej współpracy artysty z niemiecką marką.

Zara wkracza do świata gwiazd

Choć Bad Bunny nie jest pierwszą gwiazdą noszącą Zarę, wybór marki na wydarzenie tej rangi wciąż może zaskakiwać. Zazwyczaj celebryci sięgają po ubrania fast fashion podczas prywatnych wyjść lub mniej nagłośnionych wystąpień. Kate Middleton od lat udowadnia, że marynarki, sukienki czy dodatki z Zary mogą z powodzeniem funkcjonować w królewskiej garderobie.

Apple Music Super Bowl LX Halftime Show

Tym razem stawka była jednak znacznie wyższa. Występ Bad Bunny’ego śledziło blisko 120 milionów widzów w Stanach Zjednoczonych, a jego stylizacja — podobnie jak rok wcześniej look Kendricka Lamara — była skazana na drobiazgową analizę. Choć artysta bez trudu mógłby połączyć siły z jednym z wielkich domów mody (podczas tegorocznych Grammy nosił pierwszą w historii męską kreację Schiaparellego), zdecydował się na hiszpańską markę. Wybór ten trudno uznać za przypadkowy — podobnie jak fakt, że większość jego twórczości powstaje w języku hiszpańskim.

Nowy rozdział hiszpańskiej sieciówki

Super Bowl LX

Show z udziałem Bad Bunny'ego wpisuje się w konsekwentnie realizowaną strategię Zary, która od kilku sezonów wyraźnie wzmacnia swój wizerunek premium. Wyższe ceny, bardziej dopracowane kolekcje, współprace z ikonami mody, takimi jak Stefano Pilati czy Kate Moss oraz stopniowe przejmowanie kodów luksusu przynoszą efekty. Dziś marka zdaje się wchodzić na kolejny poziom, pojawiając się u boku największych gwiazd podczas najbardziej prestiżowych wydarzeń. To droga, która przypomina niedawny powrót marki Gap do modowej gry, również napędzany przez poparcie celebrytów. Czy wkrótce zobaczymy projekty Zary szyte na miarę na czerwonych dywanach? Czas pokaże.

Artykuł oryginalnie pojawił się na ELLE.fr

Przeczytaj źródło