Burza po słowach Trumpa. Generał zwraca się do prezydenta Nawrockiego

2 tygodni temu 8
ZIZOO.PL

Data utworzenia: 23 stycznia 2026, 17:03.

Słowa Donalda Trumpa o roli sojuszników w NATO i ich zaangażowaniu w wojnę w Afganistanie wywołały falę oburzenia. Amerykański prezydent publicznie podważał sens sojuszu oraz sugerował, że pomoc ze strony państw NATO była w dużej mierze symboliczna. W rozmowie z "Faktem" do tych wypowiedzi odniósł się gen. Tomasz Drewniak. — Oczekuję, że pan prezydent Nawrocki, jako zwierzchnik Sił Zbrojnych RP, zdecydowanie wyrazi swoje zdanie. Nie chodzi o polemikę z Trumpem, ale przypomnienie, ilu polskich żołnierzy przewinęło się w misjach — stwierdza wojskowy.

Gen. Drewniak o słowach prezydenta Donalda Trumpa. Foto: Tomasz Rytych /Reporter, Damian Burzykowski / newspix.pl

W środę (21 stycznia), podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, Donald Trump krytykował NATO, twierdząc, że Stany Zjednoczone nie odnoszą realnych korzyści z członkostwa w sojuszu. Dzień później, w wywiadzie dla FOX News, stwierdził co prawda, że NATO nie jest już "ulicą jednokierunkową", ale jednocześnie wyraził wątpliwości, czy sojusznicy rzeczywiście przyszliby USA z pomocą w razie zagrożenia. Trump bagatelizował także wkład państw NATO w wojnę w Afganistanie — operację uruchomioną na podstawie artykułu 5. Traktatu Północnoatlantyckiego.

Trump o sojusznikach NATO. Generał oczekuje reakcji prezydenta

— Tak naprawdę, nigdy niczego od nich nie żądaliśmy. Wiecie, powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu albo Sudanu, i tak zrobili. Pozostali trochę z tyłu, trochę poza linią frontu. Ale byliśmy bardzo dobrzy dla Europy i wielu innych krajów — mówił prezydent USA. — To musi być droga dwukierunkowa i (...) teraz to naprawdę działa w obie strony — ocenił.

Na te słowa szybko zareagował minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. We wpisie na platformie X podkreślił, że Polska od lat pozostaje odpowiedzialnym i wiarygodnym sojusznikiem. Przypomniał, że Wojsko Polskie brało udział między innymi w misjach w Afganistanie i Iraku, a dziś nadal uczestniczy w operacjach prowadzonych przez NATO.

"Tragiczne momenty, kiedy ginęli nasi żołnierze pokazały, że w obronie bezpieczeństwa międzynarodowego, bezpieczeństwa Polski jesteśmy gotowi zapłacić najwyższą cenę" — zaznaczył szef MON, dodając, że tej ofiary nie wolno umniejszać.

O kontrowersyjnych wypowiedziach amerykańskiego prezydenta "Fakt" rozmawiał z gen. Tomaszem Drewniakiem. Wojskowy nie krył rozczarowania. — Trudno komentować słowa Trumpa. Wszyscy pamiętamy, że to Amerykanie bardzo zabiegali o to, by misja w Iraku miała międzynarodowy charakter. Dziś szczególnie trzeba o tym przypominać — ocenił generał.

Jak podkreślił, sugestie, że żołnierze państw sojuszniczych "chowali się za plecami Amerykanów", są krzywdzące. — Nie po to polscy żołnierze ginęli i odnosili obrażenia, żeby teraz ktoś mówił, że nie walczyli. To jest brak szacunku dla naszego kraju i sił zbrojnych — zaznaczył gen. Drewniak.

Zdaniem wojskowego, głowa państwa powinna jasno zareagować na słowa Trumpa. — Prezydent powinien przypomnieć, że to nie było tak, iż sami rwaliśmy się do udziału w misjach. Wykazaliśmy solidarność z sojusznikiem i walczyliśmy na pierwszej linii. Byłem w Iraku i Afganistanie, a w tamtym czasie także w Stanach Zjednoczonych. Pamiętam, jak Amerykanie okazywali nam szacunek właśnie za to zaangażowanie — mówił.

Gen. Drewniak podkreślił, że relacje sojusznicze muszą opierać się na faktach. — Jeśli padają sugestie, że chowaliśmy się za plecami Amerykanów, potrzebna jest jednoznaczna reakcja. Oczekuję, że pan prezydent, jako zwierzchnik Sił Zbrojnych RP, zdecydowanie wyrazi swoje zdanie. Nie chodzi o polemikę z Trumpem, ale o przypomnienie, ilu polskich żołnierzy przewinęło się przez te misje — podsumował wojskowy.

Tajna wizyta szefa CIA w Polsce. Na jaw wychodzą kulisy

Polska odpowiada na cyberataki Rosji? Ekspert o "wirusach"

Trump zaproponował "próbę dla NATO". "To nie wypełnia traktatu"

/2

Tomasz Rytych / Reporter

Gen. Tomasz Drewniak.

/2

Damian Burzykowski / newspix.pl

Prezydent Karol Nawrocki.

Przeczytaj źródło