Były szef Agencji Wywiadu wskazał, jak Polska odpowiada Rosji. "Sukcesów nie ogłaszamy"

2 tygodni temu 7
ZIZOO.PL

Data utworzenia: 23 stycznia 2026, 15:57.

Polska jest jednym z najczęstszych celów cyberataków wyprowadzanych przez Rosjan — przyznał Tomasz Siemoniak. Nie chciał odpowiedzieć, czy kontratakujemy, jednak zapewnił, że "mamy bardzo zdolne siły" i "uśmiechnął się znacząco". — Zdecydowanie powinniśmy reagować — mówi "Faktowi" płk Grzegorz Małecki, były szef Agencji Wywiadu. Przyznaje, że nasze wojska cyberobrony, służby prowadzą działania i wyjaśnia, "na czym polega ich istota". — Należy o tym mówić, ale tak, żeby nie powiedzieć za dużo — ocenia. Właśnie dlatego nie ogłaszamy sukcesów.

Płk Grzegorz Małecki wskazał, jak Polska odpowiada na cyberataki Rosji. Foto: Sputnik/Mikhail Metzel/Reuters, 123RF, / Materiały prasowe

O tym, że Polska od dawna jest jednym z głównych celów cyberprzestępców związanych z Rosją, Tomasz Siemoniak mówił na antenie Polsat News. Przyznał, że pod tym względem "jesteśmy w niechlubnej czołówce", ale "cały nasz system cyberobrony jest postawiony w pełnej gotowości i radzimy sobie".

Trump zaproponował "próbę dla NATO". "To nie wypełnia traktatu"

Polska odpowiada na cyberataki Rosji? "Powinniśmy reagować"

Minister-koordynator służb specjalnych został zapytany, czy kontratakujemy, ale nie chciał "o tym nic mówić". — Akcje wywołują reakcje — rzucił. Kiedy prowadzący dopytywał, czy mamy taką możliwość, Siemoniak zapewnił, że "mamy bardzo zdolne siły, to dotyczy też naszych sojuszników z NATO". — Natomiast nikt o tym otwarcie nie mówi — zaznaczył. Dziennikarz zwrócił uwagę na minę polityka, który sam przyznał, że "uśmiechnął się znacząco".

O to, jak powinniśmy postąpić, "Fakt" pyta płk. Grzegorza Małeckiego, byłego szefa Agencji Wywiadu, a także funkcjonariusza Urzędu Ochrony Państwa oraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. — Zdecydowanie powinniśmy reagować, odpowiadać na wszystkie formy hybrydowej agresji — zaznaczył na wstępie.

— Jeśli chodzi o działania w cyberprzestrzeni, to niewidoczna wojna toczy się od lat. Rosjanie rozwijają swoje zdolności systematycznie od ponad dekady, od agresji na Krym i później przypadków działań wymierzonych w różne kraje europejskie. O tych działaniach nie mówi się już tak dużo, dlatego że one toczą się niemalże dzień po dniu — podkreślił pułkownik.

— Oczywiście służby nasze i naszych partnerów cały czas rozwijają swoje zdolności — przede wszystkim obronne, bo niedopuszczanie do ataków to jest podstawowa kwestia w systemie cyberbezpieczeństwa — wskazał. Jak dodał, "najskuteczniejszym narzędziem zapobiegania jest atak z naszej strony".

Płk Małecki zauważył, że "mamy bardzo cenione na świecie wojska cyberobrony, które także prowadzą działania zaczepne". — Mamy również służby wywiadowcze, cywilne i wojskowe, które rozwijają swoje zdolności cyberprzestrzeni, też do prowadzenia działań samodzielnych, ale również we współpracy z naszymi sojusznikami — mówił.

Polscy weterani o słowach Trumpa. "Walczyliśmy ramię w ramię z Amerykanami"

Płk Grzegorz Małecki: wirusy mogą zbierać dane, niszczyć

Jak wyjaśnił rozmówca "Faktu", "istota tych działań polega na tym, że przygotowujemy narzędzia w postaci własnych, powiedzmy potocznie, »wirusów«, które wprowadzamy do istotnych elementów systemu wrogiego". — Instalujemy je, wykorzystując różnego rodzaju podatności, słabości, luki w tych systemach — doprecyzował.

Były szef AW przyznał, że "to może dotyczyć administracji państwowej, firm, infrastruktury krytycznej, w tym energetycznej itd.". — Wirusy pełnią dwie role — z jednej strony w sposób niewidoczny dla tego zaatakowanego podmiotu zbierają dane i prowadzą klasyczny wywiad, ale mogą też być we właściwym momencie użyte do tego, żeby ten system np. zniszczyć albo za jego pośrednictwem zniszczyć coś innego — wskazał.

Jak dodał rozmówca "Faktu", "wirusy mogą zniszczyć oprogramowanie obiektu, który został zaatakowany, albo przy użyciu tego oprogramowania doprowadzić do zniszczenia fizycznego fragmentu tego systemu — np. doprowadzić do wyłączenia elektrowni, zatrzymania pociągu".

Dlaczego nie chwalimy się udanymi akcjami? — Sukcesów nie ogłaszamy, bo cała sprawa — po obu stronach — polega na tym, że działania prowadzone są poniżej progu wojny i w taki sposób, że nie można ich przypisać określonym sprawcom — zaznaczył ekspert. Przyznał jednak, że sam "uważa, że mówienie o naszych zdolnościach służy temu, żeby budować nasz wizerunek i coś, co się nazywa odstraszaniem przeciwnika".

— Należy o tym mówić, ale tak, żeby nie powiedzieć za dużo, nie przypisać sobie konkretnych działań i nie narazić się na odpowiedzialność w kontekście prawa międzynarodowego

— podsumował płk Małecki.

Wzmożona aktywność dronów nad polsko-białoruską granicą. Wojsko reaguje natychmiast

Źródło: Fakt / Polsat News

/4

Damian Burzykowski / newspix.pl

Tomasz Siemoniak przyznał, że Polska jest jednym z głównych celów rosyjskich cyberataków.

/4

Sputnik/Mikhail Metzel / Reuters

Minister nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy kontratakujemy.

/4

- / Materiały prasowe

W rozmowie z "Faktem" do sprawy odniósł się płk Grzegorz Małecki.

/4

- / 123RF

Ekspert wyjaśnił, do czego służą nam "wirusy".

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło