Kibice uważnie śledzący sport wiedzą, że odłączenie go od polityki jest prawie niemożliwe. Czasem jednak związki obu tych sfer są tak bliskie, że dochodzi do absurdu - jak choćby niedawno w Serbii. W jednej z czołowych drużyn zwolnienie trenera zostało zablokowane przez prezydenta kraju. Głowa państwa nie chciała bowiem poprawy wyników zespołu, który mógłby zagrażać jego ulubionej ekipie. Chcieli zwolnić trenera. I wtedy zadzwonił pan prezydent...
Kibice uważnie śledzący sport wiedzą, że odłączenie go od polityki jest prawie niemożliwe. Czasem jednak związki obu tych sfer są tak bliskie, że dochodzi do absurdu - jak choćby niedawno w Serbii. W jednej z czołowych drużyn zwolnienie trenera zostało zablokowane przez prezydenta kraju. Głowa państwa nie chciała bowiem poprawy wyników zespołu, który mógłby zagrażać jego ulubionej ekipie. 
13 godziny temu
8








English (US) ·
Polish (PL) ·