Chwalińska od razu zaprotestowała. "Zachowam to dla siebie"
- Napiję się herbaty, obejrzę coś dobrego i pójdę spać. Co obejrzę? Może jakiś tenis, bo jestem tenisową maniaczką - powiedziała Maja Chwalińska po awansie do finału Rolanda Garrosa. Polka nie otwiera szampana. Nie tylko dlatego, że jest chora. I nawet nie dlatego, że ma jeszcze robotę do wykonania. Korespondencja z Paryża wysłannika Sport.pl, Łukasza Jachimiaka.

3 dni temu
13







English (US) ·
Polish (PL) ·