Co się stało z dziewczynką z domu zakonnego w Lubinie? Został po niej tylko głos na nagraniu [odc. 3]
18 sierpnia o siódmej rano pięciu funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji wchodzi do domu zakonnego przy ul. Prusa 4 w Lubinie. Są spóźnieni 66 dni, 4 godziny i 30 minut. W pokoju dyrektora salezjańskiej podstawówki nie ma już dziewczynki przekazywanej na seks w szokującym przestępczym procederze.Część 3. cyklu „Co się stało z dziewczynką z Domu Zakonnego w Lubinie. Został po niej tylko głos na nagraniu"Na miejscu był Grzegorz O., ale nie zamierzał współpracować. Zdejmował nośniki z mebli i chował je po kieszeniach. Laptopa ze śladami dziewczynki przykrywał prześcieradłem. "Pytaliśmy, dlaczego ukrył laptopa, na co ten nie odpowiedział. Był bardzo zdenerwowany, chodził po mieszkaniu i musieliśmy mu zwracać uwagę", zezna posterunkowy wyliczający przedmioty chowane przez księdza. Wszystkie z drastyczną przemocą seksualną wobec dzieci.Dom Zakonny Towarzystwa Salezjańskiego w Lubinie, luty 2026, źródło: Goniec.pl

1 godzine temu
5







English (US) ·
Polish (PL) ·