Diagnoza brzmiała jak wyrok: choroba nieuleczalna, nie ma na nią leku. Skorzystała z "ostatniej deski ratunku"
Elisabeth ze Szwecji usłyszała diagnozę, która brzmiała jak wyrok: zanik wieloukładowy. Choroba nieuleczalna, postępująca, na którą nie ma żadnego zatwierdzonego leku. Zamiast czekać na najgorsze, wzięła sprawy w swoje ręce. Jej historia to dowód na to, że dla 300 mln pacjentów z chorobami rzadkimi, badania kliniczne mogą być jedyną deską ratunku.

5 godziny temu
7








English (US) ·
Polish (PL) ·