Dom to nie tylko miejsce do życia. To przestrzeń, w której czujemy się sobą. Ewa Gawryluk, znana z ekranów aktorka, stworzyła wraz z mężem Piotrem Domanieckim wnętrze, które balansuje pomiędzy nowoczesnym minimalizmem, a przytulnością. Znajduje się pod Warszawą, ale wygląda jak spełnienie marzeń o azylu wśród zieleni i światła.
To nie tylko stylowe meble czy elegancki marmur na ścianach – to także codzienność, która toczy się w rytmie natury. Ich dom zdecydowanie przyciąga uwagę. Nie tylko pięknie wykończonym kominkiem czy detalami, ale też... obecnością dzikich zwierząt.
Dom Gawryluk pod Warszawą – światło, przestrzeń i kontakt z naturą
Ewa Gawryluk zamieszkała z nowym mężem w jego domu rodzinnym pod Warszawą. To lokalizacja z dala od miejskiego zgiełku, ale blisko tego, co dla niej ważne – natury, spokoju i harmonii. Dom urządzony został z niezwykłym wyczuciem i dbałością o detal. Duże przeszklenia wpuszczają do środka maksymalną ilość światła dziennego, a zieleń ogrodu przenika do wnętrza, tworząc niemal nieprzerwaną przestrzeń między tym, co na zewnątrz, a tym, co wewnątrz.
Ogród? Nie tylko zadbany – pełen roślin i zieleni – ale też… zamieszkany przez dwa daniele, które spacerują po trawniku. Ten widok z pewnością nie należy do codziennych, ale świetnie wpisuje się w charakter tej spokojnej, otwartej przestrzeni.
Kominek, marmur i detale, które robią różnicę
Choć dom utrzymany jest w duchu minimalizmu, to nie brakuje w nim elementów, które przyciągają wzrok. Jednym z nich jest efektowny kominek, który stanowi centralny punkt salonu. Tak naprawdę jest to tzw. koza, która stoi na tle ściany obłożonej cielonymi kaflami przypominającymi stare kafle piecowe. W połączeniu z naturalnymi materiałami – jak drewno i ciemny marmur – nadaje wnętrzu luksusowego, ale nie przesadzonego charakteru.
Wnętrza są jasne, oszczędne w formie, ale pełne przemyślanych akcentów – designerskie lampy, geometryczne formy, neutralne tkaniny. Do tego przykuwające wzrok tapety w salonie, które wyglądają bardziej jak obraz lub wielkoformatowa, stara fotografia. A wszystko połączone z wyczuciem i bez nadmiaru. To styl, który nie dominuje, ale podkreśla osobowość domowników.
Kuchnia z marmurem i charakterem – serce domu Gawryluk
Kuchnia Ewy Gawryluk to połączenie minimalizmu, elegancji i funkcjonalności. Otwarta na salon i jadalnię, ale delikatnie oddzielona ścianą z kominkiem, tworzy spójną, ale zróżnicowaną przestrzeń. Dominują tu białe, proste szafki i blat w tym samym odcieniu, które nadają wnętrzu lekkości i harmonii.
Kontrastuje z nimi czarna wyspa kuchenna, która pełni także funkcję miejsca do szybkich posiłków. Wysokie hokery z plecionką wiedeńską – identyczną jak na krzesłach w jadalni – dodają całości subtelnego, designerskiego sznytu.
Jednak to nie zabudowa, a ściana nad kuchenką gazową, wyłożona marmurem, robi największe wrażenie. Zwieńczeniem kompozycji jest okap o nowoczesnej formie, który zamienia kuchenną strefę w pełnoprawną ozdobę wnętrza. To kuchnia, w której nie tylko gotuje się z przyjemnością – tu po prostu chce się być.
Łazienka w stylu pałacowym, ale z duszą
Jednym z wnętrz, które zrobiło największe wrażenie na odwiedzający dom Ewy Gawryluk Mateuszu Hładkim była przestronna, klimatyczna łazienka. Utrzymana w szaro-czarnej kolorystyce, z efektowną tapetą i wolnostojącą wanną, przyciąga wzrok elegancją, ale i subtelnym niedopowiedzeniem.
Aktorka miała na nią bardzo konkretną wizję: – Chciałam, żeby to była łazienka troszkę pałacowa, ale nie do końca. Nie chciałam marmurów, chociaż jest kawałek marmuru przy wannie. Ale chciałam, żeby była ona troszeczkę nie z tych czasów – tłumaczyła z uśmiechem.
I właśnie taka jest: klasyczna, ale nie przesadzona. Stylizowana, ale z charakterem. To nie łazienka z katalogu, tylko przestrzeń, która opowiada historię – z lekkością, tajemnicą i kobiecym wyczuciem stylu.
Jej prywatna przestrzeń – cisza, porządek i... garderoba z duszą
Choć dom Ewy Gawryluk wygląda jak wnętrze z okładki luksusowego magazynu, nie brakuje w nim ciepła i funkcjonalności. To miejsce, w którym można się odciąć od świata, złapać oddech i po prostu pobyć ze sobą. Aktorka stworzyła w nim swoją własną, intymną przestrzeń – pokój na piętrze, który nazywa „pustelnią”.
Ale nie jest to medytacyjna sala z kadzidłami. To przemyślana garderoba z wydzielonym miejscem do pracy, w której wszystko ma swoje miejsce, a porządek pozwala wyciszyć myśli. To właśnie tam, w tej pozornie prostej przestrzeni, Ewa Gawryluk regeneruje siły po intensywnym dniu, łapie dystans i wraca do siebie.
To dom z duszą – pełen prywatności, ale otwarty na światło i naturę. Dom, który pokazuje, że piękno nie kryje się w przepychu, ale w harmonii. I że nawet dwa daniele, które mieszkają na terenie, mogą być częścią tej wyjątkowej codzienności. Lusia i Amelka, bo takie dostały imiona, są tam bardzo szczęśliwe.
Jesteście ciekawi całości? Zobaczcie cały filmik na ig Ewy Gawryluk lub na stronie Dzień Dobry TVN!

1 dzień temu
7







English (US) ·
Polish (PL) ·