W piątek w Sejmie posłowie głosowali nad odrzuceniem prezydenckiego weta do ustawy regulującej rynek kryptowalut. Tuż przed decyzją premier Donald Tusk ostro skomentował "kryptoaferę PiS" i zwrócił się bezpośrednio do Jarosława Kaczyńskiego.
Już kilka tygodni temu odbyło się tajne posiedzenie Sejmu dotyczące krytpowalut i działalności giełdy zondacrypto. Donald Tusk przestrzegał przed rosyjskimi wpływami oraz mętnym finansowaniem firmy. Teraz, gdy wybuchł potężny skandal związany z tą giełdą, tamte słowa szefa rządu zyskują nowe znaczenie.
Kulisy afery wokół giełdy kryptowalut zondacrypto
Donald Tusk w swoim dzisiejszym przemówieniu w Sejmie przypomniał, że kulisy powstania kontrowersyjnej giełdy to gotowy materiał na film kryminalny.
– Założyciel zaginął w tajemniczych okolicznościach. Według wszystkich uzasadnionych przypuszczeń nie żyje. Dopóki nie odnaleziono ciała, nie można wprost sformułować. W 2022 r. rozpoczęła się wielka kariera zondacrypto z nowym szefem za pieniądze rosyjskiej mafii – mówił premier Tusk.
Premier wywołał do tablicy prezesa PiS. Nie mógł jednak skomentować
W swoim wystąpieniu szef rządu połączył działalność giełdy z polskimi politykami. Przypomniał o podejrzanym finansowaniu fundacji Zbigniewa Ziobro. Następnie zwrócił się wprost do prezesa Prawa i Sprawiedliwości.
– Czy pan wiedział, że pański zastępca bierze pieniądze od zondacrypto? Czy pan wiedział, że pana posłowie bronią aktywnie interesów firm o takich korzeniach? – dopytywał ostro Donald Tusk.
Jarosław Kaczyński natychmiast chciał odpowiedzieć na publicznie postawione zarzuty. Zgody na takie przemówienie nie udzielił jednak marszałek Włodzimierz Czarzasty. Wyjaśnił stanowczo, że regulamin nie przewiduje zabierania głosu poza przyjętym trybem obrad.
Ustawa o kryptowalutach wyrzucona do kosza
Ostre wystąpienie premiera nie przyniosło zamierzonego skutku. Sejm ostatecznie nie zdołał przełamać decyzji prezydenta. Za nowym prawem zagłosowało 243 posłów, przeciwko było 191, a zaledwie trzech wstrzymało się od głosu.
Brak politycznego kompromisu to zła informacja dla polskich inwestorów. Użytkownicy cyfrowych walut zostają teraz bez państwowego wsparcia w rozwiązywaniu finansowych sporów.
Z kolei innowacyjne firmy technologiczne wolą działać poza granicami kraju. Uciekają do państw z lepszymi przepisami, gdzie w spokoju odprowadzają swoje wielomilionowe podatki. Donald Tusk o "kryptoaferze PiS". Nagle w Sejmie zadał pytanie Kaczyńskiemu
W piątek w Sejmie posłowie głosowali nad odrzuceniem prezydenckiego weta do ustawy regulującej rynek kryptowalut. Tuż przed decyzją premier Donald Tusk ostro skomentował "kryptoaferę PiS" i zwrócił się bezpośrednio do Jarosława Kaczyńskiego.
Już kilka tygodni temu odbyło się tajne posiedzenie Sejmu dotyczące krytpowalut i działalności giełdy zondacrypto. Donald Tusk przestrzegał przed rosyjskimi wpływami oraz mętnym finansowaniem firmy. Teraz, gdy wybuchł potężny skandal związany z tą giełdą, tamte słowa szefa rządu zyskują nowe znaczenie.
Kulisy afery wokół giełdy kryptowalut zondacrypto
Donald Tusk w swoim dzisiejszym przemówieniu w Sejmie przypomniał, że kulisy powstania kontrowersyjnej giełdy to gotowy materiał na film kryminalny.
– Założyciel zaginął w tajemniczych okolicznościach. Według wszystkich uzasadnionych przypuszczeń nie żyje. Dopóki nie odnaleziono ciała, nie można wprost sformułować. W 2022 r. rozpoczęła się wielka kariera zondacrypto z nowym szefem za pieniądze rosyjskiej mafii – mówił premier Tusk.
Premier wywołał do tablicy prezesa PiS. Nie mógł jednak skomentować
W swoim wystąpieniu szef rządu połączył działalność giełdy z polskimi politykami. Przypomniał o podejrzanym finansowaniu fundacji Zbigniewa Ziobro. Następnie zwrócił się wprost do prezesa Prawa i Sprawiedliwości.
– Czy pan wiedział, że pański zastępca bierze pieniądze od zondacrypto? Czy pan wiedział, że pana posłowie bronią aktywnie interesów firm o takich korzeniach? – dopytywał ostro Donald Tusk.
Jarosław Kaczyński natychmiast chciał odpowiedzieć na publicznie postawione zarzuty. Zgody na takie przemówienie nie udzielił jednak marszałek Włodzimierz Czarzasty. Wyjaśnił stanowczo, że regulamin nie przewiduje zabierania głosu poza przyjętym trybem obrad.
Ustawa o kryptowalutach wyrzucona do kosza
Ostre wystąpienie premiera nie przyniosło zamierzonego skutku. Sejm ostatecznie nie zdołał przełamać decyzji prezydenta. Za nowym prawem zagłosowało 243 posłów, przeciwko było 191, a zaledwie trzech wstrzymało się od głosu.
Brak politycznego kompromisu to zła informacja dla polskich inwestorów. Użytkownicy cyfrowych walut zostają teraz bez państwowego wsparcia w rozwiązywaniu finansowych sporów.
Z kolei innowacyjne firmy technologiczne wolą działać poza granicami kraju. Uciekają do państw z lepszymi przepisami, gdzie w spokoju odprowadzają swoje wielomilionowe podatki. 
1 miesiąc temu
19





English (US) ·
Polish (PL) ·