Data utworzenia: 12 stycznia 2026, 16:00.
Rozwód nie kończy problemów finansowych. Często dopiero je zaczyna. Kredyt potrafi zamienić życie byłych małżonków w wieloletnią batalię z bankiem i byłym partnerem. Prawo jest w tych sprawach bezlitosne, a niewiedza bywa wykorzystywana bez skrupułów. — Kredyty, zwłaszcza hipoteczne zaciągnięte w trakcie małżeństwa potrafią stać się prawdziwą pułapką dla rozwodzących się małżonków — ostrzega radca prawny Piotr Bazyluk.
Kredyt może stać się utrapieniem byłych małżonków, nawet wówczas gdy został zaciągnięty przez jednego z nich i to przed zawarciem małżeństwa.
Rozwód nie kasuje kredytu. Odpowiedzialność może ciążyć latami
— Podczas rozwodu kredyt i odpowiedzialność za jego spłatę nie znika samoczynnie. Odpowiedzialność obojga małżonków wobec banku, w zdecydowanej większości istnieje, mimo przyznania nieruchomość drugiej stronie — mówi "Faktowi" radca prawny Piotr Bazyluk.
I podkreśla, że kredyty, zwłaszcza hipoteczne zaciągnięte w trakcie małżeństwa potrafią stać się prawdziwą pułapką dla rozwodzących się małżonków, zwłaszcza, gdy żadne z nich nie ma na tyle wysokiej zdolności kredytowej, aby przekonać bank o możliwości przejęcia kredytu w całości przez jednego z nich.
— Wynika z tego, że decyzja finansowa, zwłaszcza ta istotna, nieść może konsekwencje na lata. Przepisy w sprawach majątkowych są bezduszne i nie biorą pod uwagę emocji, ani rodzinnych dramatów. Niektórzy z małżonków wykorzystują brak wiedzy drugiego małżonka, aby po rozwodzie wzbogacić się jego kosztem — dodaje nasz ekspert.

1 miesiąc temu
15






English (US) ·
Polish (PL) ·