Eric Dane nie żyje. Gwiazdor "Chirurgów" od roku walczył z ciężką chorobą

4 dni temu 15
ZIZOO.PL
Eric Dane nie żyje. Amerykański aktor, który był najlepiej znany z ról w "Chirurgach" oraz "Euforii", zmarł w wieku 53 lat. W kwietniu ubiegłego roku u telewizyjnego gwiazdora zdiagnozowano neurologiczną chorobą o nazwie stwardnienie zanikowe boczne. Smutna wiadomość nadeszła zza oceanu nad ranem. Eric Dane zmarł w czwartek (19 lutego) w wieku 53 lat. Zmagał się z chorobą SLA (stwardnieniem zanikowym bocznym), która atakuje nerwy, prowadząc do całkowitego zaniku mięśni. Przypadłość ta prowadzi do systematycznego pogarszania się sprawności ruchowej i może skończyć się całkowitym paraliżem. "Z ciężkim sercem przekazujemy, że Eric Dane odszedł po dzielnej walce z SLA. Ostatnie dni spędził w gronie bliskich przyjaciół, oddanej żony i dwóch pięknych córek. [...] Eric uwielbiał swoich fanów i jest na zawsze wdzięczny za ogrom miłości i wsparcia, jakie otrzymał" – czytamy w oficjalnym oświadczeniu rodziny aktora. Eric Dane zdobył sławę dzięki roli chirurga plastycznego Marka Sloana w serialu medycznym "Chirurdzy" (oryg. "Grey's Anatomy"). W hicie Shondy Rhimes ("Królowa Charlotta: Opowieść ze świata Bridgertonów") mogliśmy go widzieć od drugiego do dziewiątego sezonu. W późniejszych odsłonach występował gościnnie. W 2019 roku Sam Levinson ("Idol") powierzył mu dość kontrowersyjną rolę Cala Jacobsa, ojca Nate'a w serialu "Euforia". Dzięki tej kreacji mógł popisać się swoim talentem na małym ekranie. – Granie tej postaci było dla mnie wyzwalające. Wiecie, uwielbiałem pracować nad "Chirurgami", uwielbiałem grać Marka Sloana, (...), ale nie czułem, że wymagano ode mnie zbyt wiele. A Cal to zupełnie inna historia – mówił w wywiadzie na łamach gazety "Men’s Health".
Przeczytaj źródło