Funkcjonariusz SOP zawieszony za groźby wobec TV Republika. W tle znana adwokatka

2 godziny temu 6
ZIZOO.PL
Po zarzutach dotyczących gróźb kierowanych do pracownika Telewizji Republika i złamania etyki zawieszono funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa – wynika z nieoficjalnych ustaleń RMF FM. Medium informuje, że kluczową rolę miały odegrać nagrania jego partnerki, znanej warszawskiej adwokatki. W Służbie Ochrony Państwa trwa kadrowa rewolucja, będąca efektem wielomiesięcznej kontroli i audytu. Reporter RMF FM Krzysztof Zasada ustalił nieoficjalnie, że zawieszono jednego z funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa. Mężczyzna miał złamać zasady etyki i kierować groźby wobec pracownika Telewizji Republika. Z medialnych informacji wynika, że miał już dokumenty dotyczące odejścia ze służby. Według informacji przekazywanych przez RMF24, zawieszenie nastąpiło na skutek kontroli i postępowania dyscyplinarnego. Kluczowe w sprawie miały być nagrania partnerki funkcjonariusza SOP, znanej warszawskiej adwokatki. Miała ona zarejestrować między innymi informacje wskazujące na przekazywanie wrażliwych danych o ochranianych osobach, na przykład adresów zamieszkania. Serwis informuje, że funkcjonariusz SOP nie pełnił funkcji kierowniczej; chronił on osoby na szczeblu ministerialnym. Zawieszono szefa SOP i odwołano dyrektorów Niedawno w naTemat pisaliśmy również o zawieszeniu w obowiązkach szefa SOP, gen. Radosława Jaworskiego. Dla przypomnienia: ta decyzja związana była z aferą z września ubiegłego roku. Jaworski piastował stanowisko szefa Służby Ochrony Państwa od listopada 2022 roku, a w 2023 roku otrzymał stopień generalski brygady SOP od Prezydenta RP. Jesienią 2025 roku nieopodal domu Donalda Tuska w Sopocie skradziono samochód należący do jego rodziny. To wywołało falę pytań, co w chwili kradzieży robili funkcjonariusze, bowiem dom premiera jest pod ich stałą ochroną. Samochód został później znaleziony, ale zaczęto przyglądać się SOP. Doszło do zwolnień na stanowiskach dyrektorskich i wicedyrektorskich w biurze ochrony premiera. Gen. Radosław Jaworski wziął natomiast zaległy urlop, a później udał się na zwolnienie lekarskie. Decyzja o zawieszeniu szefa SOP zapadła 20 stycznia. MSWiA opublikowało komunikat, w którym powiadomiło o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec gen. Jaworskiego i zawieszeniu go w pełnieniu czynności służbowych. – Kontrole przeprowadzone przez MSWiA ujawniły poważne nieprawidłowości, które wymagały natychmiastowej reakcji. W związku z tym podjąłem decyzję o zawieszeniu komendanta Jaworskiego i wprowadzeniu nowego komendanta, który szczegółowo przygląda się każdemu aspektowi polityki kadrowej. Te osoby, które zostały wyrzucone, podejmowały niewłaściwe decyzje, które nie dawały rękojmi, że SOP właściwie wykonuje swoje zadania. Decyzje personalne muszą być podejmowane niezależnie, w interesie bezpieczeństwa i porządku w służbach. Wszystkie nieprawidłowości w służbach podległych MSWiA będą wypalane rozgrzanym żelazem, bo to jest moja odpowiedzialność – tłumaczył minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński we wtorkowej rozmowie z Moniką Olejnik w "Kropce nad i". We wtorek TVN24 przekazało także wieść o odwołaniu czterech dyrektorów Służby Ochrony Państwa i jednego zastępcy. Doniesienia potwierdziła rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka.
Przeczytaj źródło