- Raz mówiono, że chmura się odwróciła, a raz, że do Polski nie dotarła. Albo że poszła w stronę Rosji, albo że zatrzymała się na niemieckiej granicy - mówi pani Janina. Wiele osób czuło, że "coś nadchodzi". Władze wiedziały więcej, a mimo to nie odwołały pochodów pierwszomajowych. Gdy wybuchł Czarnobyl, Helena miała 39 lat. "Nie daj Boże drugi raz czegoś takiego doświadczyć"
- Raz mówiono, że chmura się odwróciła, a raz, że do Polski nie dotarła. Albo że poszła w stronę Rosji, albo że zatrzymała się na niemieckiej granicy - mówi pani Janina. Wiele osób czuło, że "coś nadchodzi". Władze wiedziały więcej, a mimo to nie odwołały pochodów pierwszomajowych. 






English (US) ·
Polish (PL) ·