Ryszard Rynkowski ma za sobą trudne doświadczenia. W ubiegłym roku zmarła jego żona. Teraz miał wrócić do koncertowania, ale nie wszystko poszło zgodnie z planem. Wokalista na scenie w Pruszkowie powiedział kilka poruszających słów. Nie był w najlepszym stanie i nagle jego koncert przerwano. Kolejny też się nie odbył.
Ryszard Rynkowski w minioną sobotę wystąpił w Pruszkowie. Był to jego pierwszy koncert po dłuższej przerwie. W ubiegłym roku artysta przeżył rodzinną tragedię. Pożegnał swoją ukochaną żonę Edytę, która zmarła nagle w wieku zaledwie 52 lat.
Rynkowski zaczął mówić ze sceny poruszające słowa. Nagle przerwano występ
Od tamtego momentu odciął się od życia publicznego. Teraz spróbował wrócić, ale nie wszystko poszło "jak po maśle". Między jedną piosenką a drugą wokalista zaczął zwierzać się na scenie. Gołym okiem było widać, że nie jest w dobrym stanie fizycznym i psychicznym.
– Cieszę się z tego, że ten rok się skończył. Mam nadzieję, że już nic gorszego spotkać mnie nie może. To jest pierwszy koncert, jaki gram dla publiczności... Nie chcę się rozczulać nad sobą, ale dostałem dużą pałką po łbie, tak to nazwę. To jest coś, co mnie bardzo powaliło. Przepraszam, że o tym mówię, ale jest mi ciężko – opowiadał zgromadzonym.
– Czas to jest taki dar, dar losu, który pozwala przetrwać i zapomnieć. Nie wiem, czy potrafię zapomnieć, ale chciałbym wam powiedzieć, że to jest największy dar. Dbajcie o to, dbajcie o każdą chwilę swojego życia, bo czas to jest tylko to, co dostajemy od Pana Boga. Każdy z nas to otrzymał, ale nikt nie wie, ile to będzie trwało – podzielił się swoimi przemyśleniami.
Co dalej z Rynkowskim?
Potem Rynkowski próbował jeszcze zaśpiewać kilka piosenek, ale nagle zszedł ze sceny i już na nią nie wrócił. Widzowie byli nieco zaskoczeni i zmartwieni. Kolejnego dnia piosenkarz miał pojawić się w Tomaszowie Mazowieckim, ale koncert odwołano. Do tej kwestii odniósł się jego menadżer Bogdan Zep.
– Emocje wzięły górę, duży stres się pojawił, bo to pierwszy występ po przerwie. Rysiek miał wcześniej próbę, po niej wszystko się nasiliło, wróciły wspomnienia, bo zawsze towarzyszyła mu żona. Ciśnienie skoczyło, zestresował się, pojawiły się zawroty głowy, lekarz zalecił odpoczynek, stąd decyzja, że koncert się nie odbędzie, ale będziemy się starać, by został przełożony – mówił w rozmowie z "Faktem".
Teraz w sieci pojawiła się nowa data wspomnianego występu. Fani będą musieli poczekać kilka miesięcy, dokładnie do 22 listopada tego roku. Wtedy Rynkowski ma zaśpiewać w Tomaszowie Mazowieckim. Koncert Rynkowskiego nagle przerwany. Zaczął mówić na scenie poruszające słowa
Ryszard Rynkowski ma za sobą trudne doświadczenia. W ubiegłym roku zmarła jego żona. Teraz miał wrócić do koncertowania, ale nie wszystko poszło zgodnie z planem. Wokalista na scenie w Pruszkowie powiedział kilka poruszających słów. Nie był w najlepszym stanie i nagle jego koncert przerwano. Kolejny też się nie odbył.
Ryszard Rynkowski w minioną sobotę wystąpił w Pruszkowie. Był to jego pierwszy koncert po dłuższej przerwie. W ubiegłym roku artysta przeżył rodzinną tragedię. Pożegnał swoją ukochaną żonę Edytę, która zmarła nagle w wieku zaledwie 52 lat.
Rynkowski zaczął mówić ze sceny poruszające słowa. Nagle przerwano występ
Od tamtego momentu odciął się od życia publicznego. Teraz spróbował wrócić, ale nie wszystko poszło "jak po maśle". Między jedną piosenką a drugą wokalista zaczął zwierzać się na scenie. Gołym okiem było widać, że nie jest w dobrym stanie fizycznym i psychicznym.
– Cieszę się z tego, że ten rok się skończył. Mam nadzieję, że już nic gorszego spotkać mnie nie może. To jest pierwszy koncert, jaki gram dla publiczności... Nie chcę się rozczulać nad sobą, ale dostałem dużą pałką po łbie, tak to nazwę. To jest coś, co mnie bardzo powaliło. Przepraszam, że o tym mówię, ale jest mi ciężko – opowiadał zgromadzonym.
– Czas to jest taki dar, dar losu, który pozwala przetrwać i zapomnieć. Nie wiem, czy potrafię zapomnieć, ale chciałbym wam powiedzieć, że to jest największy dar. Dbajcie o to, dbajcie o każdą chwilę swojego życia, bo czas to jest tylko to, co dostajemy od Pana Boga. Każdy z nas to otrzymał, ale nikt nie wie, ile to będzie trwało – podzielił się swoimi przemyśleniami.
Co dalej z Rynkowskim?
Potem Rynkowski próbował jeszcze zaśpiewać kilka piosenek, ale nagle zszedł ze sceny i już na nią nie wrócił. Widzowie byli nieco zaskoczeni i zmartwieni. Kolejnego dnia piosenkarz miał pojawić się w Tomaszowie Mazowieckim, ale koncert odwołano. Do tej kwestii odniósł się jego menadżer Bogdan Zep.
– Emocje wzięły górę, duży stres się pojawił, bo to pierwszy występ po przerwie. Rysiek miał wcześniej próbę, po niej wszystko się nasiliło, wróciły wspomnienia, bo zawsze towarzyszyła mu żona. Ciśnienie skoczyło, zestresował się, pojawiły się zawroty głowy, lekarz zalecił odpoczynek, stąd decyzja, że koncert się nie odbędzie, ale będziemy się starać, by został przełożony – mówił w rozmowie z "Faktem".
Teraz w sieci pojawiła się nowa data wspomnianego występu. Fani będą musieli poczekać kilka miesięcy, dokładnie do 22 listopada tego roku. Wtedy Rynkowski ma zaśpiewać w Tomaszowie Mazowieckim. 
4 godziny temu
5








English (US) ·
Polish (PL) ·