Koniec mitu "dobrego Magyara"? Prof. Pawłuszko obnaża prawdę o nowym premierze Węgier
Péter Magyar, wyrastający na nową twarz węgierskiej polityki, budzi równie wielkie nadzieje, co kontrowersje. Choć zdołał przełamać wieloletnią hegemonię na tamtejszej scenie politycznej, jego wstrzemięźliwość w kwestii wspierania Ukrainy i pragmatyzm wobec Moskwy każą stawiać pytania o faktyczny kierunek, w jakim podąży Budapeszt. W tle pojawiają się obawy, czy nie stanie się on jedynie ustępliwym liderem na wzór Dmitrija Miedwiediewa, oraz dyskusje o tym, jak dalece polskie wyobrażenie o zmianie władzy na Węgrzech może mijać się z rzeczywistością. Skomentował to dla nas profesor Tomasz Pawłuszko z Uniwersytetu Opolskiego.Magyar wywodzi się bezpośrednio z zaplecza politycznego FIDESZ-u, co nakazuje ostrożność w oczekiwaniu, że błyskawicznie przeobrazi się we wschodnioeuropejskiego liberała bez twardych politycznych korzeniPodział na "złego Orbána" i "dobrego Magyara" to wyłącznie emocjonalny konstrukt kampanijny. Węgierska polityka zagraniczna pozostanie oparta na gospodarczym pragmatyzmie, zwłaszcza w sektorze energetycznymNowy premier będzie prawdopodobnie wzorował się na europejskiej strategii rządu Donalda Tuska, jednak z uwagi na wieloletnie, konstytucyjnie zacementowane rządy poprzedników, wyzwania legislacyjne i proces rozliczeń będą na Węgrzech znacznie trudniejsze niż w Polsce

1 miesiąc temu
20








English (US) ·
Polish (PL) ·