Marlena na randkach zawsze dzieli rachunek na pół. "Nie chcę znów mieć nieprzyjemności"

1 tydzień temu 7
ZIZOO.PL
— Wcześniej uznawałam, że skoro facet zaprasza, to on płaci — mówi Marlena, która zorientowała się, że taki scenariusz może być jednak dla niej niebezpieczny. — Często czuję się, jakbym był towarem na półce w sklepie — mówi z kolei Jędrzej. Natalii randki przypominają "fora dla inceli". Dlaczego dzisiaj randkowanie zamiast miłości przynosi raczej frustrację?
Przeczytaj źródło