Mata znów szokuje. Tak nazwał prezydenta Nawrockiego

2 miesięcy temu 47
ZIZOO.PL

Nowy utwór Maty, czyli rapera Michała Matczaka, choć jeszcze nie wyszedł, to już wywołuje spore kontrowersje. Wszystko za sprawą słowa, jakim młody muzyk określił prezydenta.

Postać Maty w kontekście politycznym nie jest niczym nowym. Po pierwsze, aktywnie angażuje się on w kampanie profrekwencyjne przy okazji wszystkich wyborów. Po drugie, jest synem znanego prawnika Marcina Matczaka, który nie storni od głośnych politycznych komentarzy. Po trzecie, sam zapowiedział, że w 2040 roku zamierza ubiegać się o najwyższe stanowisko w państwie.

– Oficjalnie rozpoczynam moją kampanię na urząd prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej w 2040 roku. Już teraz, bo młodzi ludzie często przewyższają kompetencjami starszą generację. Ja znam 4 języki, a Andrzej Duda tylko 2 i to jeden wątpliwie. Ja chcę zdepenalizować marihuanę, a Andrzej Duda ułaskawia mefedroniarzy – mówił w nagraniu opublikowanym w połowie 2022 roku Mata.

Mata atakuje Nawrockiego. Te słowa padają w nowym utworze

Choć od tego czasu minęły ponad trzy lata, raper zdaje się nie rezygnować ze swoich planów. Nie tak dawno na ulicach Warszawy zobaczyć można było samochód Tesla Cybertruck z wielkim, biało-czerwonym napisem „#MATA2040”.

Do swoich planów młody muzyk nawiązał także w swoim najnowszym utworze, którego fragment zaprezentował podczas niedawnego koncertu w Krakowie. „Będę prezydentem, który złamał każde tabu” – zarapował Mata.

Największy szum wywołały jednak kolejne słowa w utworze, w których raper nawiązał do prezydenta Karola Nawrockiego. „Oni złamali przysięgę, niewierni mężowie stanu. Uwierz, że nie będzie gorzej – się zastanów, że skoro nawet sutener może, to też bym ja mógł” – padło.

To daltego Mata nazwał prezydenta „sutenerem”. Nawiązał do głośnego artykułu

Mata nawiązał tym do zarzutów, które były stawiane prezydentowi przez media jeszcze w trakcie przedwyborczej kampanii. Wiosną tego roku Onet napisał, że „Karol Nawrocki uczestniczył w procederze sprowadzania prostytutek dla gości Grand Hotelu w Sopocie, gdy pracował tam jako ochroniarz”. W artykule portal powoływał się na osoby, które rzekomo miały pracować w tamtym czasie z przyszłą głową państwa.

„Dziś w Polsce problemem jest prostytucja polityczna, która za obce pieniądze chce oddać Polskę. Za ten stek kłamstw i nienawiści pozwę Onet w trybie cywilnym o ochronę dóbr osobistych, a także złożę prywatny akt oskarżenia w trybie karnym” – komentował doniesienia prezydent Karol Nawrocki.

Czytaj też:
Burza w PiS. Czołowy polityk ma zostać zawieszony
Czytaj też:
Ten pomysł MEN wywołał burzę wśród nauczycieli. Jest kolejny etap prac

Przeczytaj źródło