Nowe ceny paliw od poniedziałku 16 marca. Kierowcy zapłaczą na stacjach

18 godziny temu 14
ZIZOO.PL
Tak często na ceny benzyny i oleju napędowego nie spoglądaliśmy od dawna. Ostatnie dwa tygodnie przyniosły nam drastyczne podwyżki na stacjach. Wygląda jednak na to, że po weekendzie będzie jeszcze drożej... Z danych opublikowanych przez firmę Reflex wynika, że obecnie (stan na 12 marca) za litr popularnej "dziewięćdziesiątki piątki" płacimy średnio 6,53 zł, podczas gdy olej napędowy kosztuje już 7,64 zł. Najmocniej rykoszetem z Bliskiego Wschodu oberwali właściciele aut z silnikiem diesla, ponieważ w zaledwie tydzień cena tego paliwa skoczyła o 65 groszy. Fani autogazu też nie mają z czego się ciszyć, bo stawka za LPG wzrosła do poziomu 3,17 zł za litr. Prognozy cen paliw na 16-20 marca 2026 Eksperci z biura Reflex nie mają dobrych wieści. Według analiz w następnym tygodniu czekają nas kolejne zmiany stawek na stacjach. Na plus, czyli na minus dla kierowców. Przewidywane średnie poziomy cen prezentują się następująco: Pb95 – 6,75 zł/l (+22 gr/l) Pb98 – 7,49 zł/l (+25 gr/l) ON – 7,87 zł/l (+23 gr/l) LPG – 3,40 zł/l (+23 gr/l) "Aktualne ceny benzyny są najwyższe od czerwca 2024 roku, a oleju napędowego od stycznia 2023 roku" – podkreślają Urszula Cieślak i Rafał Zywert z Reflex. Specjaliści zaznaczają, że na niektórych stacjach diesel już teraz kosztuje ponad 8 zł (stąd kierowcy jeżdżą po paliwo na Słowację). Tempo wzrostów w hurcie ma jednak nieco wyhamować, ale detaliczne marże są pod ogromną presją. To niestety zwiastuje dalsze podwyżki cen benzyny i ropy. Możliwe jednak, że będzie to przebiegać delikatniej i nie aż tak skokowo jak w ostatnich dniach. Dlaczego paliwo drożeje tak szybko? Punktem zapalnym był oczywiście wspomniany atak USA i Izraela na Iran. To właśnie wojna na Bliskim Wschodzie wywołała rynkowy wstrząs, który podbił ceny ropy Brent w okolice 100 dolarów za baryłkę. "Rynek jest 20 USD/bbl poniżej tegorocznych maksimów ustanowionych 9 marca" – czytamy w raporcie rynkowym. USA i Japonia zdecydowały się na odblokowanie rezerw strategicznych, by uspokoić nastroje, ale podaż surowca na świecie wciąż kuleje. Reflex podaje, że problemem jest też ograniczenie eksportu przez kraje Zatoki Perskiej. Międzynarodowa Agencja Energii przewiduje, że globalne dostawy ropy mogą spaść o 8 mln baryłek na dobę. Na tańsze paliwo trzeba będzie poczekać przynajmniej 2 miesiące "Niemal pewnym jest, że w marcu eksport ropy naftowej i produktów naftowych głównych producentów takich jak Arabia Saudyjska, Katar, ZEA, Kuwejt, Irak osiągnie historyczne rekordowe minima" – informuje Reflex. To sprawia, że nawet chwilowe zawieszenie sankcji na rosyjski surowiec przez USA nie za wiele da. Eksperci jednak zauważają, że mimo turbulencji amerykańskie prognozy EIA dają nadzieję na obniżki. "Cena ropy Brent utrzyma się powyżej 95 USD/bbl przez najbliższe dwa miesiące, ale do końca roku spadnie poniżej 70 USD/bbl" – czytamy. Jednak już w 2027 roku ma być tańsza i kosztować 67 dolarów za baryłkę, czyli mniej więcej tyle, ile przed atakiem na Iran. Promocje na paliwo Orlen i BP. 35 groszy mniej na litrze Ciągłe podwyżki sprawiają, że w ten weekend na stacjach znów mogą ustawić się długie sznurki aut. Również z powodu nowych promocji. Sieci Orlen i BP przygotowały podobne akcje rabatowe, które pozwalają obniżyć koszt litra paliwa o 35 groszy. W przypadku Orlenu potrzebna jest aplikacja mobilna i aktywowanie w niej kuponu w konkretnych oknach czasowych: co weekend do majówki. Aby zgarnąć pełne 35 groszy rabatu, trzeba dodatkowo wydać jednak na stacji minimum 5 złotych na dowolny produkt, jak choćby kawę czy batonika. Jeśli zrezygnujemy z zakupów w sklepie, nasza oszczędność na litrze spadnie do 20 groszy. Koniec promocji: 3 maja. Z kolei brytyjska sieć BP kusi użytkowników aplikacji BPme cotygodniowymi, jednorazowymi kuponami, które pojawiają się w aplikacji w każdą środę. Obejmuje maksymalnie 50 litrów paliwa przy jednym tankowaniu. Tańsze tankowanie dotyczy tylko benzyny Pb95 oraz oleju napędowego z technologią ACTIVE. Promocja potrwa nieco dłużej, bo do 5 maja.
Przeczytaj źródło