- Średni czas oczekiwania na świadczenie w 2025 r. wynosi 4,2 miesiąca - wynika z Barometru WHC przygotowanego przez Fundację Watch Health Care
- Najdłużej pacjenci czekają na chirurgię plastyczną (11,1 mies.), stomatologię (10,2 mies.) oraz ortopedię (9,7 mies.), a proces leczenia bywa wieloetapowy i wydłużony
- Resort zdrowia liczy, że e-rejestracja usprawni zarządzanie ruchem pacjentów i skróci ścieżkę leczenia - wskazywał wiceminister Tomasz Maciejewski.
- Długi czas oczekiwania napędza wzrost prywatnych wydatków na zdrowie (64 mld zł w 2024 r.) i wynika m.in. z wadliwych wycen świadczeń oraz braku pełnej kontroli kosztów.
- NFZ wprowadzi nowe wskaźniki, które mają po raz pierwszy pokazać realny czas oczekiwania pacjentów na leczenie
- Eksperci podkreślają, że bez uporządkowania systemu finansowania i nadzoru przez Ministerstwo Zdrowia oraz płatnika publicznego, kolejki w systemie będą się utrwalać, a pacjenci coraz częściej będą wypychani do sektora prywatnego
Najdłużej poczekasz w kolejce do chirurga plastyka, stomatologa i ortopedy
12 stycznia Fundacja Watch Health Care przedstawiła wyniki corocznego badania Barometr WHC, którego celem jest oszacowanie, jak długo pacjenci oczekują w Polsce na świadczenia w ramach publicznego systemu ochrony zdrowia.
Zgodnie z wynikami badania średni czas oczekiwania na świadczenie zdrowotne w 2025 r. wyniósł 4,2 miesiąca. Wśród 215 analizowanych świadczeń zdrowotnych w 38 odnotowano pogorszenie dostępności, w przypadku 63 dostępność uległa poprawie, natomiast w przypadku 114 świadczeń czas oczekiwania uległ zmianie o około pół miesiąca (na plus lub na minus).
Najdłużej pacjenci czekali na świadczenie:
- chirurgii plastycznej, np. związane z rekonstrukcją piersi po ich amputacji lub na zmniejszenie piersi (11,1 miesiąca),
- stomatologii (10,2 mies.),
- ortopedii i traumatologii narządu ruchu (9,7 mies.),
- neurochirurgii (9,4 mies.),
- otolaryngologii (9,2 mies.)
- otolaryngologii dziecięcej (8,8 mies.).
Największe wydłużenie średniego czasu oczekiwania w porównaniu do poprzedniego analizowanego okresu (październik/listopad 2024) zanotowano w dziedzinach:
- stomatologia (o 3,8 mies.),
- chirurgia szczękowo-twarzowa (o 2,8 mies.),
- geriatria (o 1,7 mies.),
- ortopedia i traumatologia narządu ruchu (o 1,3 mies.)
- chirurgia plastyczna (o 1,2 mies.).
Najkrócej pacjenci czekali na realizację świadczeń z zakresu:
- radioterapii onkologicznej (0,5 mies.)
- neonatologii (0,7 mies.),
- chirurgii onkologicznej (0,9 mies.)
- medycyny paliatywnej (1 mies.).
Nieznacznie ponad miesiąc (1,4 mies.) czekali pacjenci na świadczenia z zakresu chorób płuc oraz kardiochirurgii. Czas oczekiwania na USG tarczycy skrócił się z 8,1 do 5,6 miesiąca.
Aby uzyskać poradę lekarza specjalisty, trzeba poczekać średnio 4,2 mies. W porównaniu do poprzedniego Barometru WHC (stan na październik i listopad 2024 r. - 4,3 mies.) odnotowano skrócenie czasu oczekiwania do lekarzy specjalistów o 0,1 miesiąca. Na badanie diagnostyczne trzeba poczekać średnio 2,8 mies. W porównaniu do poprzedniego Barometru WHC odnotowano skrócenie czasu oczekiwania na badania diagnostyczne o 0,3 miesiąca.
Raport pokazuje, że wyraźnie widoczny jest problem ograniczonego dostępu do lekarzy specjalistów oraz długiego czasu oczekiwania na świadczenia, na które kierują, co przekłada się na wydłużenie całości procesu leczenia i jego wieloetapowość. Przykładowo, od wizyty u lekarza POZ do operacji usunięcia żylaków kończyn dolnych mija 30,5 mies.
Pacjent czeka na operację za długo? Być może nie jest w ogóle potrzebna
Jaki pomysł na skrócenie kolejek ma Ministerstwo Zdrowia? Podczas konferencji zorganizowanej z okazji premiery raportu wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski wskazywał, że jednym z rozwiązań, które ma przełożyć się na lepsze zarządzanie ruchem pacjentów, a więc jak wyraził nadzieję, również skróceniem ścieżki chorego w systemie, ma być wdrożenie e-rejestracji.
- Wdrożenie e-rejestracji pozwoli usprawnić zarządzaniem ruchem pierwszorazowych pacjentów. Już po pierwszym tygodniu widzimy, że blisko 3800 wizyt zostało przez pacjentów przełożonych, czyli w pewnym sensie "uwolnionych". I tylko 6 pacjentów nie zgłosiło się na swoje wizyty. To już jest jakiś ruch w kierunku skrócenia kolejek do specjalistów. Zaczęliśmy wdrożenie od kardiologii. Stopniowo będziemy wdrażać e-rejestrację, mam nadzieję, że coraz szybciej i sprawniej - zwrócił uwagę wiceminister Maciejewski.
Jak dodał, długi czas oczekiwania na świadczenia w konkretnych dziedzinach może być także pokłosiem tego, że istnieją specjalizacje, gdzie napływ nowych lekarzy ze względu na ograniczone zainteresowanie tymi ścieżkami kształcenia, jest po prostu mniejszy.
- Patrząc na długi czas oczekiwania na zabiegi operacyjne, warto się też z pewnością przyjrzeć sposobowi kwalifikacji Przykładowo najczęściej wykonywaną w USA operacją jest usunięcie mięśniaków macicy. Czy ta operacja zawsze jest niezbędna? Czy korzyści uzyskane dzięki niej przewyższają ewentualne ryzyko powikłań? Na pewno nie - zauważył wiceminister.
Jak wskazał, w obszarach, gdzie czas oczekiwania na świadczenia operacyjne jest najdłuższy, należałoby przeanalizować czy skierowanie na zabieg jest zasadne. Być może w przypadku części pacjentów nie wykorzystano innych możliwości leczenia.
Dłuższe kolejki to wzrost prywatnych wydatków na zdrowie
Zdaniem ekspertów, w tym Krzysztofa Łandy, wydłużający się czas oczekiwania na świadczenia jest również wynikiem wadliwe skonstruowanego sposobu ustalania wycen, który generuje liczne nieprawidłowości.
- Doszliśmy do krańca wydolności systemu. 2024 rok był pierwszym rokiem, w którym według danych GUS, udział wydatków prywatnych wzrósł. Do tej pory malał. W 2023 r. wydatki te wzrosły o 3,5 mld zł rok do roku, a w 2024 r. 10 mld zł . Wyniosły wówczas 64 mld zł. To konsekwencja wypychania ludzi z publicznego do prywatnego systemu - stwierdził poseł PiS Janusz Cieszyński, dawny wiceminister zdrowia.
W jego ocenie dziś w systemie jednym z problemów, który rzutuje również na dostęp do świadczeń, są "gigantyczne patologie na wycenach". Zdaniem Cieszyńskiego rozwiązanie tego problemu jest w gruncie rzeczy proste i wystarczyłoby do tego jedno zarządzenie prezesa NFZ.
- Już dziś można byłoby zrobić bardzo dużo, by te pieniądze wydać lepiej i lepiej wdrażać te narzędzia, które i tak są do systemu już wprowadzane. Koronnym przykładem jest właśnie e-rejestracja. W tej chwili jest bardzo duży problem ze sprawozdawaniem przez placówki kosztów, także tych wynikających z faktur. Istnieje możliwość, by MZ pozyskało z KAS (Krajowa Administracja Skarbowa - red.) bardzo szczegółowe dane z wszystkich zapłaconych prze szpitale faktur. Powinniśmy niezwłocznie doprowadzić do pełnej elektronizacji wszystkich umów z personelem. Kopia takich umów trafiałaby do NFZ lub AOTMiT - wskazywał Janusz Cieszyński i dodał, że takie skorzystanie z danych dałoby NFZ realną kontrolę nad kosztami podmiotów leczniczych, także tych wynikających z wynagrodzeń.
- Niedawno jeden z lekarzy powiedział mi, że zarabia milion złotych rocznie, ale że nie jest głupi, to zarabia po 250 tysięcy w czterech miejscach - dodał Cieszyński.
- Kolejki są dziś dramatyczne. To, że dziś cieszymy się z tego, że w porównaniu z ubiegłym rokiem, nie wzrosły, pokazuje jak dramatyczną mamy sytuację. Bardzo doskwierającym problemem jest etapowość leczenia. Jak już pacjent wejdzie do szpitala, to "już jakoś to idzie", problemem jest raczej ten czas zanim chory trafi do szpitala - podkreśliła Dorota Korycińska, prezeska Ogólnopolskiej Federacji Onkologicznej.
NFZ policzy ile realnie czekamy na świadczenia
Zdaniem Bernarda Waśki, dyrektora NIZP-PZH, problem na wydłużający się czas oczekiwania na świadczenia, można spojrzeć z kilku perspektyw.
- Problem dodzwonienia się do rejestracji jest chyba najważniejszym problemem polskiej ochrony zdrowia. Z punktu widzenia analitycznego nie można budować sobie obrazu dostępności na podstawie danych, które zostały zaprezentowane w Barometrze ani innych danych dotyczących terminów leczenia - ocenił Bernard Waśko.
Dzięki wprowadzeniu parametru przewidywanego czasu udzielenia świadczenia uzyskamy, w jego cenie, wreszcie miarodajne dane dotyczące realnego czasu oczekiwania pacjentów na diagnostykę i leczenie. Parametr będzie obliczał i publikował NFZ na obiektywnych i pobieranych automatycznie danych dotyczących daty rejestracji pacjenta do kolejki i daty udzielenia świadczenia. Parametr będzie dotyczył pacjentów pierwszorazowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
Dowiedz się więcej na temat:

3 tygodni temu
14







English (US) ·
Polish (PL) ·