Plaga zepsutych aut dosłownie co kilometr. Tak mróz pokonał wielu kierowców. Co zrobić, by to się nie powtórzyło?

4 godziny temu 9
ZIZOO.PL
Na termometrze 19 stopni na minusie, a na ekranie nawigacji co chwila komunikat: "obiekt na drodze". I pytanie: "czy jeszcze jest?". To, co przez chwilę wydało mi się jakąś nową wariacją Google'a, okazało się prawidłową reakcją systemu na liczne zgłoszenia kierowców. Rzeczywiście, co kilka kilometrów na poboczu drogi stały uszkodzone samochody. Jechałem wczesnym rankiem z południa Poldki na północ, a im bliżej Warszawy, tym więcej problemów. Na ostatnim odcinku S8 przed Warszawą trzy zepsute samochody stały w odległości kilkuset metrów od siebie. Szybko uświadomiłem sobie, dlaczego tak jest: bo im dalej na północ, tym zimniej. Tymczasem większości tych awarii można było uniknąć w prosty sposób. Opowiem wam, jak.
Przeczytaj źródło