Finał Eurowizji 2026 odbył się w połowie maja w Wiedniu i jak co roku przyciągnął miliony widzów w całej Europie. Tegoroczną edycję wygrała Bułgaria z utworem "Bangaranga" w wykonaniu Dary, która zdobyła najwięcej punktów od jurorów i publiczności. Na drugim miejscu znalazł się Izrael, a podium uzupełniła Rumunia. To właśnie wynik Izraela wzbudził jednak największe emocje po konkursie — nie tylko ze względu na wysoką pozycję w finale, ale też decyzję części jurorów z różnych krajów. W Polsce szczególnie głośno zrobiło się o głosowaniu krajowego jury, które przyznało reprezentantowi Izraela maksymalną notę – 12 punktów. Co istotne, wyniki w imieniu Polski podczas finałowej transmisji odczytywała Ola Budka, która natychmiast znalazła się w centrum internetowej dyskusji i fali komentarzy.
Ola Budka otrzymywała groźby po Eurowizji. "Zostawiam to za sobą"
Po opadnięciu eurowizyjnych emocji Ola Budka wróciła do kontaktu z fanami w mediach społecznościowych. Prezenterka zorganizowała popularne Q&A na Instagramie, gdzie odpowiadała na pytania internautów dotyczące jej pracy i ostatnich wydarzeń.W trakcie sesji pytań i odpowiedzi jeden z użytkowników poruszył temat Eurowizji. Zapytał ją o to, jak poradziła sobie z ogromną falą krytyki po finale Eurowizji. Ola Budka przyznała, że ten moment był dla niej wyjątkowo trudny. Wyjawiła, jakie komentarze otrzymywała od internautów.
Ola Budka mówi o jednym. Nie głosowała na Eurowizji. "Dla jasności"
W dalszej części odpowiedzi Ola Budka ponownie zaznaczyła, że nie miała wpływu na wynik polskiego jury. Zadaniem prezenterki było jedynie odczytanie głosów. Kto był jej faworytem?
Warto wspomnieć, że ostatnio w mediach pojawiły się karty z wynikami głosowania na Eurowizji wśród poszczególnych członków polskiego jury. Izrael znalazł się na 1. miejscu u Stasia Kukulskiego. Viki Gabor umieściła ten kraj na ostatniej pozycji.
Zobacz także:

4 dni temu
11







English (US) ·
Polish (PL) ·