Najbliższe dni mają przynieść więcej chmur i deszczu, choć bez dużego ochłodzenia. Oficjalne prognozy IMGW wskazują na wyraźną zmianę. Lepiej noś ze sobą parasol.
Po bardzo suchym marcu i suchym początku roku pogoda w Polsce zaczyna się wyraźnie zmieniać. IMGW prognozuje na najbliższe dni więcej chmur i opadów deszczu, które obejmą różne części kraju od środy aż po weekend. Nie wygląda to jeszcze na gwałtowne, długie załamanie z bardzo dużymi sumami opadów w skali całego kraju, ale po tygodniach niedoboru deszczu będzie to zauważalna zmiana.
Deszcz wraca do prognoz po skrajnie suchym marcu
IMGW wyliczył, że obszarowo uśredniona suma opadu w Polsce wyniosła w ubiegłym miesiącu zaledwie 10,8 mm, czyli aż o 27 mm mniej od normy z lat 1991-2020. Według klasyfikacji IMGW marzec był skrajnie suchy, a w szeregu pomiarowym od 1951 roku zajął 3. miejsce wśród najsuchszych marców. Co więcej, także styczeń i luty były miesiącami bardzo suchymi.
Nawet umiarkowany, rozłożony na kilka dni deszcz ma teraz większe znaczenie niż zwykle. Nie chodzi tylko o to, że po prostu będzie padać, ale o to, że po wyjątkowo suchym marcu i bardzo suchych pierwszych miesiącach roku każda seria opadów staje się ważna z punktu widzenia wilgotności gleby i bieżącego bilansu wodnego. W marcu klimatyczny bilans wodny był na przeważającym obszarze kraju ujemny.
Deszcz w środę, czwartek, piątek i w sobotę
Z tygodniowej prognozy IMGW na okres 13-19 kwietnia wynika, że środa będzie w Polsce pochmurna z opadami deszczu, na północy z okresami umiarkowanymi. Temperatura maksymalna ma wynosić od 6-8 st. C na północy, około 12 st. C w centrum, do 15-16 st. C na południu. W czwartek również ma być pochmurno, z przelotnymi opadami deszczu. Temperatury mają sięgać od około 7 st. C nad morzem i około 10 st. C w centrum do 16 st. C na południu kraju.
Piątek ma przynieść nam bardzo duże zachmurzenie z większymi przejaśnieniami, a deszcz pojawi się na wschodzie, południu i w centrum kraju. IMGW zaznacza, że miejscami w centrum i na południowym zachodzie opady mogą okresami mieć natężenie umiarkowane. Temperatura maksymalna wzrośnie wtedy do 12-17 st. C, choć miejscami nad morzem i na południowym wschodzie będzie wyraźnie chłodniej. W sobotę nadal prognozowane są przelotne opady deszczu, przy temperaturach od 14 do 18 st. C, z chłodniejszym wybrzeżem i obszarami podgórskimi.
Weekend bez załamania, ale z utrzymującą się wilgotniejszą aurą
Weekend nie wygląda w prognozach IMGW na całkowicie suchy powrót do stabilnej pogody. W sobotę deszcz ma się pojawiać przelotnie w wielu regionach, a w niedzielę słabe opady prognozowane są przede wszystkim na zachodzie. Temperatury pozostaną jednak wiosenne: najczęściej od 13 do 17 st. C, miejscami na zachodzie do 19 st. C, chłodniej nad morzem. To oznacza, że zmiana pogody ma przebiegać bez dużego ochłodzenia, ale z wyraźnie większą ilością chmur i częstszym deszczem niż w poprzednich tygodniach.
Najbliższe dni nie przynoszą więc jednego silnego frontu przechodzącego przez cały kraj, lecz raczej serię opadów rozciągniętych na drugą połowę tygodnia i weekend. W takim układzie nie wszędzie spadnie tyle samo, ale okres wyraźnej dominacji suchej pogody na razie się kończy. Prognoza pogody IMGW jest jasna. Zaczyna się zwrot, który odczuje każdy
Najbliższe dni mają przynieść więcej chmur i deszczu, choć bez dużego ochłodzenia. Oficjalne prognozy IMGW wskazują na wyraźną zmianę. Lepiej noś ze sobą parasol.
Po bardzo suchym marcu i suchym początku roku pogoda w Polsce zaczyna się wyraźnie zmieniać. IMGW prognozuje na najbliższe dni więcej chmur i opadów deszczu, które obejmą różne części kraju od środy aż po weekend. Nie wygląda to jeszcze na gwałtowne, długie załamanie z bardzo dużymi sumami opadów w skali całego kraju, ale po tygodniach niedoboru deszczu będzie to zauważalna zmiana.
Deszcz wraca do prognoz po skrajnie suchym marcu
IMGW wyliczył, że obszarowo uśredniona suma opadu w Polsce wyniosła w ubiegłym miesiącu zaledwie 10,8 mm, czyli aż o 27 mm mniej od normy z lat 1991-2020. Według klasyfikacji IMGW marzec był skrajnie suchy, a w szeregu pomiarowym od 1951 roku zajął 3. miejsce wśród najsuchszych marców. Co więcej, także styczeń i luty były miesiącami bardzo suchymi.
Nawet umiarkowany, rozłożony na kilka dni deszcz ma teraz większe znaczenie niż zwykle. Nie chodzi tylko o to, że po prostu będzie padać, ale o to, że po wyjątkowo suchym marcu i bardzo suchych pierwszych miesiącach roku każda seria opadów staje się ważna z punktu widzenia wilgotności gleby i bieżącego bilansu wodnego. W marcu klimatyczny bilans wodny był na przeważającym obszarze kraju ujemny.
Deszcz w środę, czwartek, piątek i w sobotę
Z tygodniowej prognozy IMGW na okres 13-19 kwietnia wynika, że środa będzie w Polsce pochmurna z opadami deszczu, na północy z okresami umiarkowanymi. Temperatura maksymalna ma wynosić od 6-8 st. C na północy, około 12 st. C w centrum, do 15-16 st. C na południu. W czwartek również ma być pochmurno, z przelotnymi opadami deszczu. Temperatury mają sięgać od około 7 st. C nad morzem i około 10 st. C w centrum do 16 st. C na południu kraju.
Piątek ma przynieść nam bardzo duże zachmurzenie z większymi przejaśnieniami, a deszcz pojawi się na wschodzie, południu i w centrum kraju. IMGW zaznacza, że miejscami w centrum i na południowym zachodzie opady mogą okresami mieć natężenie umiarkowane. Temperatura maksymalna wzrośnie wtedy do 12-17 st. C, choć miejscami nad morzem i na południowym wschodzie będzie wyraźnie chłodniej. W sobotę nadal prognozowane są przelotne opady deszczu, przy temperaturach od 14 do 18 st. C, z chłodniejszym wybrzeżem i obszarami podgórskimi.
Weekend bez załamania, ale z utrzymującą się wilgotniejszą aurą
Weekend nie wygląda w prognozach IMGW na całkowicie suchy powrót do stabilnej pogody. W sobotę deszcz ma się pojawiać przelotnie w wielu regionach, a w niedzielę słabe opady prognozowane są przede wszystkim na zachodzie. Temperatury pozostaną jednak wiosenne: najczęściej od 13 do 17 st. C, miejscami na zachodzie do 19 st. C, chłodniej nad morzem. To oznacza, że zmiana pogody ma przebiegać bez dużego ochłodzenia, ale z wyraźnie większą ilością chmur i częstszym deszczem niż w poprzednich tygodniach.
Najbliższe dni nie przynoszą więc jednego silnego frontu przechodzącego przez cały kraj, lecz raczej serię opadów rozciągniętych na drugą połowę tygodnia i weekend. W takim układzie nie wszędzie spadnie tyle samo, ale okres wyraźnej dominacji suchej pogody na razie się kończy. 
1 miesiąc temu
19







English (US) ·
Polish (PL) ·