Britney Spears znów znalazła się w centrum niepokojących doniesień. Tym razem jednak to nie kontrowersyjne nagrania w mediach społecznościowych czy odważne wypowiedzi przyciągają uwagę, lecz jej własna rodzina. A konkretnie synowie, którzy mieli odegrać kluczową rolę w jednym z najważniejszych momentów jej ostatnich miesięcy.
Synowie Britney Spears odegrali kluczową rolę w decyzji o leczeniu
20-letni Sean Preston i 19-letni Jayden James, synowie gwiazdy ze związku z Kevinem Federline’em, nie odwrócili się od matki w trudnym czasie. Jak ujawnia źródło magazynu People, to właśnie oni mieli być „ogromną częścią” decyzji Britney o podjęciu leczenia.
Wszystko zaczęło się 4 marca, kiedy piosenkarka została zatrzymana w Ventura w Kalifornii pod zarzutem prowadzenia pojazdu pod wpływem a*koholu i na*kotyków. Już dzień później, czyli 5 marca, została zwolniona. Jednak, jak twierdzi osoba z jej otoczenia, całe zdarzenie mocno nią wstrząsnęło. „Była bardzo zdenerwowana i roztrzęsiona po aresztowaniu. Jest przerażona wizją więzienia”, przekazało źródło. Decyzja o podjęciu terapii nie przyszła jednak od razu. „Zajęło jej tygodnie, by zrozumieć, że rehabilitacja to najlepsze wyjście”.
Choć osoby z otoczenia Britney od początku naciskały na leczenie, to właśnie jej synowie mieli przemówić jej do rozsądku. „Byli z nią szczerzy. Chcą po prostu, żeby była zdrowa”, dodaje informator. Ich wsparcie okazało się bezcenne w momencie, gdy wokalistka najbardziej tego potrzebowała.
12 kwietnia przedstawiciel Spears potwierdził, że artystka dobrowolnie zgłosiła się do ośrodka terapeutycznego. To krok, który, jak podkreślają osoby z jej otoczenia, był długo wyczekiwany.
Niepokój o stan Britney narastał od dłuższego czasu, szczególnie po zakończeniu jej kurateli w listopadzie 2021 roku. Wcześniej życie gwiazdy było ściśle kontrolowane i uporządkowane. „Istniał system, który zapewniał stabilność. Byli ludzie, którzy pilnowali, by wszystko szło właściwym torem. Po odzyskaniu niezależności zaczęła się pojawiać niestabilność w jej codziennym życiu”, zdradza źródło.
CZYTAJ TEŻ: Internet broni Chajzera po wywiadzie Miszczaka. „Przekroczona granica”. Dziennikarz odpowiada
Tak dziś wygląda życie Britney Spears
Fani od dawna wyrażali obawy, obserwując jej chaotyczną aktywność w mediach społecznościowych. Jednak bliscy nie przestawali próbować jej pomóc. „Ludzie wokół niej naprawdę się o nią troszczą”, przyznaje anonimowy informator.
Po wyjściu z aresztu przedstawiciel wokalistki określił całe zdarzenie jako „całkowicie niewybaczalne”, dodając, że artystka zamierza „podjąć właściwe kroki i podporządkować się prawu”. Wyraził też nadzieję, że będzie to początek długo oczekiwanej zmiany w jej życiu.
Co ważne, synowie Britney nie tylko wpłynęli na jej decyzję o leczeniu, ale także planują spędzać z nią więcej czasu. „Jej bliscy pracują nad planem, który pomoże jej osiągnąć stabilność i dobrostan”, podkreślono. Sama artystka również dała fanom sygnał, że rodzina jest dla niej teraz szczególnie ważna. Trzy tygodnie po aresztowaniu opublikowała na Instagramie nagranie ze spotkania z synami. „Dziękuję wam za całe wsparcie… spędzanie czasu z rodziną i przyjaciółmi to takie błogosławieństwo!!!”, napisała.
Przed rozpoczęciem terapii spotkała się także z dawnymi przyjaciółmi, co może sugerować, że próbuje odbudować relacje i odnaleźć równowagę. To nie pierwszy raz, gdy piosenkarka zmaga się z problemami natury psychicznej. W 2008 roku została dwukrotnie objęta przymusową opieką psychiatryczną, a w 2018 spędziła ponad trzy miesiące w ośrodku rehabilitacyjnym.
Dziś jednak sytuacja wygląda inaczej. Tym razem nie chodzi o przymus, lecz o świadomą decyzję. A za nią stoją najbliżsi. Synowie, którzy mimo burzliwej przeszłości, nie przestali wierzyć, że ich mama może jeszcze odnaleźć spokój.
Źródło: People.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Była żona Weinsteina i Adrien Brody są razem od lat. Ten wątek wciąż budzi emocje

2 dni temu
2






English (US) ·
Polish (PL) ·