Przez trzy godziny czuwała przy rannej sarnie. "Anonimowej kobiecie - ogromny pokłon"

1 miesiąc temu 12
ZIZOO.PL

Data utworzenia: 13 stycznia 2026, 12:12.

Mimo przenikliwego mrozu przez kilka godzin czuwała u boku rannej sarny, pilnując, by nie stała jej się krzywda. Zachowanie anonimowej kobiety z okolic Lubina (woj. dolnośląskie) poruszyło serca tysięcy internautów. "Takie historie przypominają, że dobrych ludzi jest naprawdę wiele wśród nas" — pisze lokalny społecznik.

Kobieta przez trzy godziny czuwała przy rannej sarnie. Foto: Google Maps; Paweł Bujak / Facebook

Wszystko wydarzyło się w niedzielę, 11 stycznia. Na drodze Kłopotów-Księginice w kierunku Lubina pewna kobieta, spacerując z psami, znalazła w rowie sarnę, która nie była w stanie się podnieść. Nie mogła przejść obojętnie obok cierpiącego zwierzęcia. Postanowiła zrobić wszystko, by mu pomóc.

Czytaj także: Ta historia wyciska łzy. Opowiedziała, jak zachował się młody chłopak

Przez trzy godziny czuwała na mrozie przy rannej sarnie

Tę historię opisuje w mediach społecznościowych Paweł Bujak, lokalny społecznik.

"Na miejsce przyjechała policja lubińska, która podjęła działania i wezwała specjalistyczną pomoc. Zawiadomiona została również pani Karolina z Fundacji Life Code, która przyjechała, obejrzała sarnę i zabezpieczyła zwierzę kocem, by nie traciło ciepła — pogoda była bardzo mroźna, a wiatr silny. Cała akcja trwała ponad trzy godziny. Przez cały ten czas ta jedna osoba, mimo zimna, pilnowała rannej sarny, by nic jej się nie stało" — relacjonuje Bujak.

Rannej sarnie pomocy udzielił także przedstawiciel z Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt "Klekusiowo" z Tomaszowa Bolesławieckiego. Zabrał zwierzę do ośrodka, gdzie dochodzi do siebie.

Historia sarny poruszyła internautów

"Nikt by o tej historii i tej dobrej kobiecie nie usłyszał, gdyby nie wy — dziękuję, że mogę to opowiedzieć tutaj. A anonimowej kobiecie, która bez wahania, z ogromnym sercem i odpowiedzialnością, ratowała zwierzę w potrzebie — ogromny pokłon. Zostawmy jej dobre słowo, zasłużyła. Mam nadzieję, że to przeczyta. Takie historie przypominają, że dobrych ludzi jest naprawdę wiele wśród nas" — pisze Paweł Bujak.

/1

Google Maps; Paweł Bujak / Facebook

Mimo mrozu nie zostawiła zwierzęcia w potrzebie.

Przeczytaj źródło