Sklepy Dino w twojej okolicy też będą sparaliżowane. Ludzie odejdą od kas

1 miesiąc temu 16
ZIZOO.PL
Strajk w Dino jest już pewny, bo zdesperowana załoga nie zamierza dłużej czekać na ruch zarządu. Związkowcy podali dokładną datę, godzinę oraz charakter zaplanowanego protestu. O co walczą? Przede wszystkim o podwyżki i lepsze warunki pracy. Związkowcy z OPZZ Konfederacja Pracy od wielu miesięcy walczą o podwyżki i lepsze warunki pracy w Dino. Po nieudanych negocjacjach i braku reakcji ze strony zarządu, ich cierpliwość ostatecznie się wyczerpała. Sklepy ogarnie paraliż w przyszłym tygodniu, bo pracownicy polskiej sieci szykują strajk ostrzegawczy. Czego żądają pracownicy Dino? Główne postulaty Zatrudnieni w Dino mają dość pracy za niemalże krajowe minimum, przy niedoborach kadrowych, wielozadaniowości i w trudnych warunkach. O aferze związanej z brakiem ogrzewania czy zakazem brania dłuższego urlopu w wakacje było głośno w sieci. "Walczymy o podwyżki o 900 zł, wprowadzenie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, oraz zwiększenie zatrudnienia!" – przekazali w komunikacie przedstawiciele OPZZ Konfederacja Pracy. Związkowcy żądają natychmiastowego zwiększenia kadr o 30 proc. i przypominają w komunikacie, że głównymi problemami w firmie są dziś: Pensje ledwo przekraczające płacę minimalną Przeciążenie pracą i braki kadrowe Łamanie praw pracowniczych, co wielokrotnie potwierdza Państwowa Inspekcja Pracy. Fiasko negocjacji i kontrole PIP w sklepach Dino Czarę goryczy przelało zwolnienie jednej z pracownic, która wpuściła Adriana Zandberga z interwencją, a także ostatnie rozmowy z rządem. Spotkanie mediacyjne przypominało farsę. Zamiast osób decyzyjnych, spółka wysłała prawników z zewnętrznej kancelarii, którzy zignorowali postulaty załogi. Sytuacją w marketach sprawdza od miesięcy również Państwowa Inspekcja Pracy. Do tej pory kontrole PIP w Dino zakończyły się wydaniem ponad tysiąca decyzji wykazujących naruszenia prawa. Urzędnicy wzięli pod lupę m.in. niskie temperatury w sklepach. Kiedy wybuchnie strajk w Dino? Dokładna godzina i forma strajku "Strajk ostrzegawczy w Dino Polska już 25 kwietnia! Każdy pracownik ma prawo do strajku – niezależnie od przynależności związkowej. To prawo dotyczy WSZYSTKICH pracowników Dino Polska S.A.!" – grzmią w opublikowanym oświadczeniu liderzy protestu. Oficjalny strajk w Dino zaplanowano na 25 kwietnia (sobota) między godziną 12:00 a 14:00 pracownicy całkowicie powstrzymają się od wykonywania obowiązków. Oznacza to masowe odejście od kas i co za tym idzie dwugodzinny paraliż tysięcy placówek. Jak wynika z oficjalnych wytycznych Konfederacji Pracy, akcja ma taki scenariusz: Punktualnie o 12:00 pracownicy zabezpieczają swoje stanowiska, odkładają skanery oraz wózki i informują przełożonych o przerwaniu pracy. Strajkujący nie idą do domów, lecz zostają na terenie marketów, centrali czy magazynów. Związek rekomenduje zbiórkę przed wejściami z transparentami i hasłami. Protest jest całkowicie legalny i opiera się na ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, dlatego pracownikom nie grożą żadne negatywne konsekwencje. Za te dwie godziny strajku pracodawca nie wypłaci pensji, ale wszystkie składki, w tym ZUS, zostaną normalnie naliczone. Udział w strajku jest dobrowolny, ale nie ma co liczyć na to, że któryś sklep się wyłamie. Związkowcy wprost przyznają, że masowa mobilizacja w marketach jest im niezbędna przed kolejnym starciem, które zaplanowano na 27 kwietnia. Wtedy w Warszawie odbędzie się kolejna tura negocjacji z zarządem Dino.
Przeczytaj źródło