Ta fryzura z lat 70. i 80. wraca w wielkim stylu. Ma drapieżne warstwy, objętość i rockowy sznyt, który pokochały kobiety

4 dni temu 8
ZIZOO.PL

Co ciekawe, "wolf cut" to połączenie dwóch innych popularnych trendów - "mullet hair" oraz "shaggy hair", które królowały w latach 70. i 80. ubiegłego wieku. Ten pierwszy rozsławiła Jane Fonda, a w Polsce potocznie mówiło się na to uczesanie "w stylu czeskiego piłkarza". Lata później wylansowała je znów Miley Cyrus, a potem Rihanna oraz Zendaya. "Shag", czyli cieniowanie, powraca co kilka lat w wielkiej chwale, ponieważ ta fryzura nadaje teksturę, objętości, lekkości i dobrze prezentuje się przy krótkich, jak i długich włosach.

Jak wskazuje nazwa, "wolf cut" to cięcie o dzikim charakterze, tak jak wilki - jest lekko kudłate, faliste oraz ma pełno "warstw". Kolejny znak rozpoznawczy tej fryzury to spora objętość na górze, która zmniejsza się kaskadowo, tworząc na końcu pewnego rodzaju fale. Warto jednak pamiętać, że choć te włosy mają lekko rockowy sznyt, to trzeba je też odpowiednio wystylizować. Nie mogą "żyć własnym życiem".

Spokojnie, to nie oznacza, że nagle trzeba będzie spędzać godzinę przed każdym wyjściem, żeby ujarzmić loki. Wszystko zależy od samego strzyżenia, ale jedno jest pewne, nie można doprowadzić do tego, aby fryzura była zbyt kudłata. Bo zamiast "wolf cut" będziemy miały uczesanie w stylu Farah Fawcett.

View oEmbed on the source website

Warstwowe cięcie i mocne cieniowanie – sekret wyjątkowej objętości

Największą zaletą wolf cut jest warstwowe cięcie i intensywne cieniowanie, które nadają fryzurze lekkości i spektakularnej objętości. Charakterystyczne przejścia między długościami sprawiają, że włosy unoszą się u nasady i nie są przyklapnięte, nawet jeśli naturalnie są cienkie. Warstwowanie pozwala uzyskać swobodny, nieco nieładny efekt bez nadmiernego wysiłku przy stylizacji. Wyraźnie wycieniowane pasma wokół twarzy dodatkowo podkreślają kości policzkowe i nadają lookowi zmysłowości. To świetna propozycja dla osób, które chcą nadać swoim włosom więcej życia i energii.

Dla kogo polecany jest wolf cut? Typy urody i kształty twarzy

Wolf cut to fryzura niezwykle uniwersalna i łatwa do personalizacji. Najlepiej prezentuje się na włosach średniej długości oraz długich, ale coraz częściej styliści proponują także krótsze wersje. Dzięki warstwom fryzura optycznie zagęszcza cienkie pasma, a gęstym nadaje lekkości. Szczególnie polecana jest osobom z okrągłą lub kwadratową twarzą, ponieważ wycieniowane pasma „wysmuklają” rysy i podkreślają kości policzkowe. Wolf cut może być również idealnym wyborem dla osób o bardziej owalnych twarzach, które chcą wyeksponować atuty swojego wyglądu.

Wolf cut na cienkich i gęstych włosach – jak osiągnąć pożądany efekt?

Fryzura wolf cut jest uniwersalna również pod względem typu włosów. Cienkim włosom warstwowe cięcie i cieniowanie nadają objętości, sprawiając, że fryzura wygląda pełniej. Gęste włosy natomiast stają się lżejsze i łatwiejsze do układania dzięki rozłożeniu masy na poszczególne warstwy. Osoby z naturalnymi lokami lub falami mogą liczyć na jeszcze ciekawszy efekt, gdyż fryzura podkreśla teksturę włosów. Ważne, aby regularnie podcinać końcówki i dbać o odpowiednie nawilżenie włosów, by zachowały one swój świeży, drapieżny wygląd.

Stylizacja fryzury wolf cut – naturalny look i wyrazista tekstura

Jedną z największych zalet fryzury wolf cut jest jej łatwość stylizacji. Po umyciu włosów wystarczy delikatnie je ugnieść z dodatkiem pianki, aby warstwy same układały się w efektowny sposób. Włosy można pozostawić do naturalnego wyschnięcia lub użyć suszarki z dyfuzorem – ta technika idealnie podkreśla naturalną teksturę fal i loków. Do uzyskania modnego efektu „beach waves” sprawdzi się spray z solą morską, który nada włosom objętości i nonszalanckiego charakteru. Na bardziej eleganckie okazje pasma wokół twarzy można delikatnie wyprostować, pozostawiając objętość na górze głowy.

"Wolf cut". Przykłady cięcia w stylu poprzednich dekad

Wersji "wolf cut" jest już sporo. Niektórzy styliści bardziej skupili się na tym, żeby wydobyć słynny "mullet" (zabacz zdjęcie Debby Ryan), za to innym zależało na podkreśleniu długości cięcia. "Wilcze cięcie" można też zrobić na krótkich włosach, czego dowodem jest fryzura stworzona przez japońskiego fryzjera, Masanoriego Sawakiego. Zobacz propozycje:

Przeczytaj źródło