Takiego widoku Kraków się nie spodziewał. Prezydent w ogniu krytyki
Zbiórka podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego oraz Rady Miasta nabrała w ostatnich dniach wyjątkowego tempa i wywołała jedną z największych politycznych burz w mieście od lat. Inicjatorzy akcji mówią wręcz o „powstaniu krakowskim”, podkreślając skalę mobilizacji mieszkańców. W ciągu pierwszych trzech dni zebrano około 16 tys. podpisów, a organizatorzy zapowiadają, że chcą zebrać nawet 120 tys., choć formalny próg wynosi 58 tys. zweryfikowanych podpisów w ciągu dwóch miesięcy. Sprawa szybko wyszła poza lokalny spór i stała się tematem ogólnopolskim, głównie za sprawą ostrego języka kampanii i reakcji władz miasta.Czy jeden billboard wystarczy, by lokalny spór zamienił się w ogólnopolski problem wizerunkowy?Dlaczego zbiórka podpisów pod referendum w Krakowie nabrała tak błyskawicznego tempa i połączyła polityczne środowiska „od lewa do prawa”?Co tak naprawdę stoi za hasłem „epidemii kolesiostwa” i jak na te zarzuty reagują władze miasta?









English (US) ·
Polish (PL) ·