Władimir Semirunnij prowadził w połowie olimpijskiej rywalizacji na 1500 m w Mediolanie, a komentatorzy żartowali, ale i sprowadzali na ziemię będących w euforii kibiców. Już gest wykonany zaraz po przekroczeniu mety przez panczenistę, który sześć dni temu zdobył srebro na 10 000 m, był wymowny. Z czasem 1.45,37 zajął 10. miejsce. Miesiąc temu taki wynik dałby mu złoto. Ten gest Semirunnija mówił wszystko. Brutalna weryfikacja
Władimir Semirunnij prowadził w połowie olimpijskiej rywalizacji na 1500 m w Mediolanie, a komentatorzy żartowali, ale i sprowadzali na ziemię będących w euforii kibiców. Już gest wykonany zaraz po przekroczeniu mety przez panczenistę, który sześć dni temu zdobył srebro na 10 000 m, był wymowny. Z czasem 1.45,37 zajął 10. miejsce. Miesiąc temu taki wynik dałby mu złoto. 
2 dni temu
10







English (US) ·
Polish (PL) ·