"W karetce umiera mi dziecko!". Tak wygląda życie po ciężkim uszkodzeniu mózgu

1 tydzień temu 15
ZIZOO.PL
— "Zejdź natychmiast, był wypadek, nie wiadomo, co z Maćkiem!" — wołała sąsiadka. Mój syn leżał na ulicy, 30 m od pasów, nieruchomy jak manekin — wspomina Agnieszka. — Rzuciłam się do niego, ale ratownicy nie pozwolili mi się zbliżyć.
Przeczytaj źródło