Już za kilka godzin Telewizyjna Dwójka wyemituje 1907 odcinek "M jak miłość", w którym dojdzie do tragicznych wydarzeń. Dziś wieczorem widzowie będą świadkami śmierci uwielbianej bohaterki serialu. O tym, że Franka z "M jak miłość" umrze media informują już od wielu tygodni. Teraz produkcja zabrała głos w tej sprawie.
Śmierć Franki w "M jak miłość"
"M jak miłość" już od lat przyciąga fanów przed telewizory. Widzowie pokochali serial o rodzinie Mostowiaków i śmierć każdego z bohaterów wywoływała w nich ogromne emocje. Tak jest również teraz. Już jakiś czas temu okazało się, że w "M jak miłość" dojdzie do prawdziwego dramatu. W 1907 odcinku umrze uwielbiana bohaterka, Franka Zduńska. Wiadomo już, jak będą wyglądały ostatnie chwile Franki w "M jak miłość", a po tragicznej śmierci żony Paweł Zduński pogrąży się w rozpaczy.
Produkcja "M jak miłość" przerywa milczenie
Od kilku dni w sieci pojawiają się krótkie fragmenty serialu z udziałem Dominiki Kachlik, która gra Frankę Zduńską. Pod nagraniami fani nie ukrywają emocji i nie mogą pogodzić się ze śmiercią uwielbianej bohaterki. Niektórzy wciąż mają nadzieję, że żona Pawła Zduńskiego jednak nie zniknie. "A ja mam jakies przeczucie ze Franka nie odejdzie ze wszystko sie dobrze ułoży" czytamy w komentarzach na Instagramie.
Teraz głos zabrała produkcja "M jak miłość". Karolina Baranowska w rozmowie z Faktem rozwiewa wszelkie wątpliwości i mówi o Dominice Kachlik, która grała Frankę w serialu.
Jak po śmierci Franki potoczą się losy jej męża i synka? Przypominamy, że ostatnio wyszło na jaw, kto pomoże Pawłowi po śmierci Franki w "M jak miłość".
Zobacz także:

15 godziny temu
3








English (US) ·
Polish (PL) ·