Data utworzenia: 23 stycznia 2026, 14:30.
Miało być tanio, ekologicznie i bez stresu. Tymczasem są rachunki, które zwalają z nóg. Właściciele domów z pompami ciepła mówią o opłatach na 1,5 tys. zł za niepełny miesiąc ogrzewania i mówią wprost: "czujemy się oszukani". Przecież mrozy jeszcze się nie skończyły. Część właścicieli uważa, że została "nabita" w pompy ciepła, do sprawy włączyli się posłowie, a eksperci tłumaczą, że problem nie leży w samej technologii. — Wyższe rachunki wynikają najczęściej z kombinacji kilku czynników — wyjaśnia "Faktowi" Piotr Lachman, prezes Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła PORT PC. Mówi o bardzo niskich temperaturach, ale i źle dopasowanych pompach.
Czterocyfrowe rachunki, zimne grzejniki i poczucie, że ktoś sprzedał im "złoty interes", który okazał się finansową pułapką. W styczniu, gdy mrozy trzymały najmocniej, wiele pomp ciepła pracowało bez przerwy, a liczniki prądu kręciły się jak szalone. — Macie doświadczenie z dochodzeniem odszkodowania za źle dobraną pompę? — pytają dziś zdesperowani właściciele domów. Ekspert tłumaczy: to nie pompy są problemem, tylko sposób, w jaki je montowano i użytkowano. Wyjaśniamy, skąd biorą się rachunki grozy i co można jeszcze zrobić, by je obniżyć.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Źródło: Redakcja Fakt
Newsletter
Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

2 tygodni temu
9








English (US) ·
Polish (PL) ·