Zadebiutował w marcu. Ten mroczny francuski thriller od HBO Max mógł umknąć widzom

1 godzine temu 7
ZIZOO.PL

Jeśli tak jak ja macie słabość do produkcji, które pod błyszczącą warstwą luksusu skrywają mrok, manipulację i duszny klimat, „Przywileje” (Privilèges) są pozycją obowiązkową na Waszej liście. Nowość od HBO Max, która zadebiutowała pod koniec marca, to francuski thriller psychologiczny w najczystszej postaci. To serial, który sprawia, że po każdym odcinku potrzebujesz chwili oddechu, by poukładać sobie w głowie to, co właśnie zobaczyłaś.

Elle newsletter

O czym jest serial „Przywileje” na HBO Max?

Serial „Przywileje”

Główna bohaterka, Adèle Charki (w tej roli magnetyczna Manon Bresch), dostaje od losu szansę, która wydaje się zbyt piękna, by była prawdziwa. W ramach resocjalizacji opuszcza mury więzienia, by podjąć pracę w najbardziej ekskluzywnym paryskim hoteluThe Citadel. Paryż, blichtr, złote klamki i goście, dla których pieniądz nie ma granic. Brzmi jak bajka? Nic bardziej mylnego.

Adèle szybko trafia pod skrzydła dyrektora hotelu, Édouarda Galzaina (fenomenalny Melvil Poupaud, którego możecie kojarzyć z „Kochanicy króla Jeanne du Barry”). Ich relacja to majstersztyk napięcia - balansuje na granicy mentoringu, fascynacji i bezwzględnej eksploatacji. Édouard wciąga młodą dziewczynę w sieć intryg, z których nie ma łatwego wyjścia.

View oEmbed on the source website

Dlaczego warto obejrzeć?

Serial „Przywileje”
  • Aktorski duet: Melvil Poupaud jest w roli zimnego, kontrolującego dyrektora tak przekonujący, że budzi jednocześnie podziw i autentyczny lęk. Towarzyszy im Zar Amir Ebrahimi, którą pokochałyśmy za rolę w „Holy Spider” - tutaj znów udowadnia, że jest jedną z najciekawszych aktorek europejskiego kina.

  • Klimat: Twórcy - Marie Monge i Vladimir de Fontenay - stworzyli świat, który jest wizualną ucztą. To nowoczesny thriller, w którym kamera jest blisko bohaterów, niemal podglądając ich intymne dramaty.

  • Francuski sznyt: Jeśli uwielbiacie hiszpański temperament czy skandynawski chłód, francuskie „Przywileje” urzekną Was swoją elegancją, która przeplata się z brutalną prawdą o podziałach klasowych.

Co mówią inni? (Głosy widzów)

Serial „Przywileje”

W sieci aż huczy od komentarzy, a serial zbiera wysokie noty za granicą. Widzowie są zgodni: Manon Bresch kradnie każdą scenę.

  • „Wciągnęłam się po 15 minutach. Manon Bresch jest magnetyczna, nie można oderwać od niej wzroku” - piszą fanki na forach.

  • „To nie jest kolejna lekka produkcja. Serial zmusza do myślenia o tym, jak przywileje chronią najgorszych z nas” - czytamy w recenzjach.

  • „Mroczny, seksowny i niebezpieczny - Paryż, jakiego nie znacie” - to najczęstsze podsumowanie klimatu The Citadel.

Serial „Przywileje” zadebiutował 27 marca i jest dostępny na platformie Max (dawniej HBO Max). Cały pierwszy sezon to zaledwie 6 odcinków (każdy trwa około 50 minut)  - idealny metraż na intensywny, weekendowy binge-watching.

Co obejrzeć po „Przywilejach”?

Serial „Przywileje”

Jeśli duszny klimat serialu „Przywileje” i walka o wpływy to Wasze guilty pleasure, koniecznie sprawdźcie:

  1. „Succession” (Sukcesja) - jeśli szukacie jeszcze więcej bezwzględnej gry o władzę. Kto nie widział musi koniecznie nadrobić ten najważniejszy serial ostatnich lat, który zdefiniował nowoczesne dramaty rodzinne i politykę korporacyjną w świecie mediów.

  2. „Biały Lotos” - dla fanów mrocznych tajemnic ukrytych w luksusowych kurortach.

  3. A dla fanów książek: „Lokatorka” autorstwa Shari Lapeny - to idealne dopełnienie wieczoru w klimacie psychologicznego napięcia.

Przeczytaj źródło