Data utworzenia: 21 stycznia 2026, 9:48.
Świece, kwiaty i zdjęcie młodej kobiety z szerokim uśmiechem. Cisza przed budynkiem sądu w Koblencji była głośniejsza niż jakiekolwiek słowa. Dzień przed rozpoczęciem procesu ponad sto osób przyszło oddać hołd Annie K. (31 l.) — matce, przyjaciółce, sąsiadce. Kobiecie, która zniknęła bez śladu, a kilka dni później została odnaleziona… zalana betonem w domu swojego męża. Mężczyzny, z którym była w separacji. I ojca jej czteroletniego syna.
Ten dom miał być miejscem, w którym zaczęło się ich wspólne życie. Stał się grobem. Sprawa Anny K. to nie tylko brutalne zabójstwo — to historia rozpadu rodziny, konfliktu o pieniądze i kontroli, która wymknęła się spod jakichkolwiek granic. Prokuratura mówi o zbrodni zaplanowanej krok po kroku. Ale odpowiedź na najważniejsze pytanie wciąż pozostaje otwarta: jak daleko można się posunąć, by nie stracić wszystkiego?
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Źródło: Bild
Newsletter
Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

3 tygodni temu
11






English (US) ·
Polish (PL) ·