Emerytowana nauczycielka Urszula Mroczek-Gula, wytoczyła Barbarze Nowak proces o zniesławienie. Domaga się odszkodowania w wysokości 200 tys. złotych.
Ruszył proces Barbary Nowak, byłej szefowej Kuratorium Oświaty w Krakowie, której zarzucono zniesławienie emerytowanej nauczycielki. Chodzi o czasy, kiedy Mroczek-Gula pełniła jeszcze funkcję dyrektorki w jednej z placówek w regionie.
Redakcja Wprost.pl otrzymała oświadczenie Barbary Nowak, w którym przedstawia swoje stanowisko i wyjaśnia szczegóły wszczętego postępowania.
Oświadczenie w sprawie badanych postępowań dotyczących Urszuli Mroczek-Guli
W trosce o rzetelność informacji publicznej oraz szacunek dla powagi instytucji państwa, przedstawiam poniżej uzupełniające stanowisko w związku z trwającym postępowaniem sądowym i medialną narracją wokół osoby pani Urszuli Mroczek-Guli.
Stan faktyczny
W roku 2018 w internacie Zespołu Szkół Zawodowych nr 2 w Krakowie doszło do tragicznego zgonu ucznia – obywatela Ukrainy. Zdarzenie to miało miejsce na terenie szkoły, której pani Urszula Mroczek-Gula była wówczas dyrektorką. Śmierć nastąpiła poza godzinami lekcyjnymi, w budynku internatu, co wzbudziło poważne pytania o system opieki nad uczniami oraz nadzór nad osobami małoletnimi przebywającymi w placówce oświatowej poza czasem zajęć.
Zgodnie z obowiązkiem instytucji publicznych, sprawa ta została z automatu objęta dochodzeniem prokuratorskim, mającym na celu zbadanie, czy w zakresie organizacyjnym, wychowawczym i administracyjnym nie doszło do zaniedbań, które mogły przyczynić się do tej tragedii.
Równolegle, w oparciu o zgromadzone informacje, zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne wobec pani dyrektor Mroczek-Guli. Postępowanie to prowadziły niezależne organy – rzecznik dyscyplinarny i komisja dyscyplinarna dla nauczycieli. Kurator oświaty nie wydaje decyzji w tych sprawach ani nie jest ich stroną procesową.
Przedmiotem oceny organów dyscyplinarnych było m.in.:
- Czy zapewniono wystarczający nadzór pedagogiczny i wychowawczy nad uczniami w internacie?
- Czy struktura organizacyjna placówki odpowiadała standardom bezpieczeństwa?
- Czy dyrektor szkoły, jako osoba odpowiedzialna za funkcjonowanie całej instytucji, wypełniała należycie swoje obowiązki nadzorcze?
Znaczenie sprawy – poza kontekstem politycznym
Z ubolewaniem należy stwierdzić, że w debacie publicznej sprawa została przekształcona w spór personalny i polityczny. Tymczasem istota postępowania dotyczyła fundamentalnego pytania o bezpieczeństwo dzieci w szkołach i internatach – niezależnie od politycznych barw czy poglądów osób zaangażowanych.
Działania kuratorium oraz organów dyscyplinarnych były odpowiedzią na dramatyczne zdarzenie i miały na celu ocenę systemową, a nie personalne rozliczenia. Przedmiotem postępowania nie była opinia, ale realne funkcjonowanie placówki, w której doszło do tragedii.
Ochrona dzieci jako nadrzędna wartość
Zgodnie z przepisami prawa oświatowego, dyrektor szkoły ponosi pełną odpowiedzialność za organizację pracy placówki oraz bezpieczeństwo uczniów, zarówno w czasie lekcji, jak i w internatach oraz na terenie szkoły. Każde poważne zdarzenie – a szczególnie śmierć dziecka – wymaga bezwzględnego wyjaśnienia, niezależnie od ewentualnych konsekwencji wizerunkowych dla instytucji czy jej kierownictwa.
Nie można akceptować sytuacji, w której podjęcie działań sprawdzających i dyscyplinarnych wobec osoby na stanowisku kierowniczym — nawet zakończone jej oczyszczeniem — byłoby traktowane jako nadużycie czy przejaw złej woli.
Działania podejmowane przez kuratorium miały na celu realizację ustawowego obowiązku nadzoru pedagogicznego i ochrony interesu publicznego, jakim jest bezpieczeństwo dzieci. Wszelkie postępowania przebiegały zgodnie z procedurami, a ich celem było wyjaśnienie stanu faktycznego, a nie formułowanie oskarżeń o charakterze politycznym.
Zasługą instytucji państwa nie jest unikanie trudnych tematów, lecz ich badanie, nawet gdy dotyczą osób piastujących ważne funkcje.
Nieprawdziwa narracja o rzekomym „zawiadomieniu do prokuratury”
Wbrew twierdzeniom zawartym w publikacji, nie złożyłam zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa wobec p. Urszuli Mroczek-Guli. Publiczne wypowiedzi dotyczące prokuratury odnosiły się do istniejących postępowań oraz faktów znanych opinii publicznej i były realizacją mojego obowiązku informacyjnego jako osoby pełniącej funkcję publiczną, a nie oskarżeniem personalnym.
Wyrwanie wypowiedzi z kontekstu i manipulacja medialna
W materiale TVN24, do którego odwołuje się również portal Onet, moja wypowiedź została nagrana bez uprzedzenia, bez autoryzacji oraz bez przedstawienia pytania, a następnie zmontowana w sposób prowadzący do zniekształcenia jej sensu. Tego rodzaju praktyki, polegające na prezentowaniu odpowiedzi bez kontekstu pytania, naruszają podstawowe standardy etyki dziennikarskiej i rzetelnego informowania opinii publicznej.
Eskalacja kampanii oczerniającej – znamiona medialnego hejtu
W ostatnich tygodniach obserwuję eskalację działań medialnych polegających na powielaniu nieprawdziwych tez, insynuacji oraz ocen pozbawionych podstaw prawnych. Kampania ta ma charakter personalny i prowadzi do publicznego napiętnowania, co godzi nie tylko w moje dobre imię, lecz także w standardy debaty publicznej w demokratycznym państwie prawa.
W obronie prawdy i odpowiedzialności słowa
Nie mogę pozostawać obojętna wobec sytuacji, w której staje się przedmiotem medialnego ataku opartego na emocjach, a nie na faktach. Redakcje medialne mają obowiązek zachowania należytej staranności a opinię publiczną zachęcam do krytycznego i odpowiedzialnego odbioru przekazu medialnego.
Dalsze kroki prawne
W związku z naruszeniem moich dóbr osobistych oraz rozpowszechnianiem informacji niezgodnych z prawdą, zostałam zmuszona do podjęcia kroków prawnych. Mój pełnomocnik, adwokat Rafał Suchecki, prowadzi obecnie działania mające na celu ochronę mojego dobrego imienia oraz przywrócenie elementarnych standardów rzetelnej debaty publicznej.
Barbara Nowak, Radna Województwa Małopolskiego.
Czytaj też:
Była dyrektorka wytoczyła proces radnej PiS. Nauczycielka chce od Nowak 200 tys. zł








English (US) ·
Polish (PL) ·